Coraz częściej polscy nacjonaliści zaczynają dostrzegać zgubność ideologii liberalnych, zarówno dla jednostek, jak i dla całych społeczeństw. Przechodzenie na pozycje silnie antykapitalistyczne, a także wyraźne akcentowanie socjalnych postulatów jest często odbierane jako pewna nowość dla całego ruchu, co oczywiście nie jest prawdą. Nowością, warto dodać, że zgubną, dla polskich narodowców było przyjęcie poglądów skrajnie liberalnych, co na szczęście dobiega końca. Działacze przedwojennego obozu narodowego mieli poglądy gospodarcze bardzo dalekie od tych, jakie dziś jeszcze promują niektórzy spośród nas. Nie sądzę, żeby nawet takie postacie jak Roman Rybarski, na którego autorytet tak często powołują się przedstawiciele “jedynie prawicowych” opcji politycznych, mogły podpisać się pod neoliberalnymi bredniami wygłaszanymi jako bezwzględne źródło dobrobytu i potęgi państwa, ponieważ nawet on zakładał konieczność pewnego interwencjonizmu państwowego. O ile w postulatach szeroko pojętej Endecji można jeszcze odnaleźć potwierdzenie dla swoich neoliberalnych tez, o tyle już w pracach awangardy pokolenia (ONR) jest to niezwykle trudne. Nie sposób wymazać dorobku tak wielkich i zasłużonych dla ideologii polskiego nacjonalizmu, skrajnie antyliberalnych postaci jak Bolesław Piasecki czy Marian Reutt. Przy tej ostatniej postaci chciałabym się zatrzymać i spróbować, choć delikatnie nakreślić jego poglądy gospodarcze, ograniczając się wyłącznie do kilku wybranych przeze mnie aspektów.

Marian Reutt krytykował przede wszystkim kapitalizm za jego materialistyczne założenia. Podkreślał on silną rolę etyki w życiu gospodarczym – żadna dziedzina życia, w tym również gospodarka, nie może być wolna od zasad etyki i podlegać wyłącznie, z założenia, niezależnym mechanizmom rynkowym. Życie gospodarcze powinno nie tylko spełniać ideały czysto gospodarcze, jak zaspokajanie potrzeb materialnych, ale również, czy raczej przede wszystkim, realizować ideały etyczne m.in. ideał sprawiedliwości. Jako materialny cel działalności gospodarczej wskazywał zaspokajanie potrzeb, a nie nieograniczone bogacenie się. Kapitalizm, co podkreślał, jest nie tylko systemem niesprawiedliwości i narastającej walki klas, ale również marnotrawienia wytworzonych dóbr i ciągłego pobudzania potrzeb celem zwiększenia popytu, co jest bardzo szkodliwe dla życia wewnętrznego jednostek. Rozwiązaniem problemu marnotrawienia dóbr miało być oparcie ustroju o korporacje zawodowe, które to stałyby na straży racjonalizacji produkcji – produkcja oprócz wskazanego wyżej zaspakajania potrzeb ma być jednocześnie maksymalnie użyteczna, tj. nie można dopuszczać do nadprodukcji na masową skalę. Ponadto wprowadzenie systemu opartego na korporacjach zawodowych pomogłoby w zlikwidowaniu zjawiska bezrobocia i skrócenia czasu pracy, czas pracy określany byłby na podstawie ilości wolnych rąk do pracy. Konkurencję regulowałyby prawa korporacyjne, co sprawiłoby, że odbywałaby się ona na polu jakości produktów, a nie ich wytwarzanej ilości i obniżaniu kosztów pracy, co byłoby bardzo korzystne dla konsumentów.

Reutt postulował również wprowadzenie ograniczeń w posiadaniu własności. System kapitalistyczny wytworzył bardzo niekorzystny stan posiadania, jak pisał Marian Reutt: “W tych warunkach jedni mieli za dużo, drudzy w ogóle nic. Własność w rękach jednych stała się narzędziem krzywdy ogółu.” Własność człowieka, traktowana przez Reutta jako funkcja społeczna, zakłada konieczność kontrolowania jej użytkowania pod kątem zarówno wypełniania planu gospodarczego, jak i obowiązków moralnych. Reutt podkreślał, że niemoralne są zbyt wysokie zyski, jak i że każdej jednostce należy zapewnić minimum egzystencjalne. Własność powinna być ograniczona do przedmiotów bezpośredniego użytkowania, jak np. dom, samochód itp., natomiast wielkie fabryki, banki czy cały handel hurtowy powinny zostać unarodowione. Postulatów Reutta nie można w żaden sposób uznać za postulaty przeciwko własności prywatnej, wręcz przeciwnie, zakładają one większe upowszechnienie własności i jej kluczowe znaczenie, przeciwstawiają się natomiast jej zbyt dużej akumulacji . Ta akumulacja kapitału bowiem daje zbyt dużą przewagę kapitalistom, nie tylko w życiu gospodarczym, ale również społeczno-politycznym. Marian Reutt pisał, że musi zostać przywrócona równowaga pomiędzy kapitałem a pracą, co dokładniej oznacza walkę z przewagą i przywilejami kapitału będącymi wyznacznikami systemu kapitalistycznego. W publicystyce Reutta widoczny jest wielki szacunek do świata pracy i wiara w siłę oraz doniosłość roli, jaką w budowie Wielkiej Polski mają odegrać robotnicy. Zmiany postulowane przez niego miały sprawić, że “robotnik przestanie być narzędziem bogacenia się innych kosztem swojej pracy, a stanie się współtwórcą potęgi własnego Narodu i Państwa”. Marian Reutt obok kapitalizmu krytykował również komunizm m.in za rozrost biurokracji i pozbawienie człowieka podmiotowości, a także materializm, dający niejako prymat materii nad człowieczeństwem, co jest niezgodne z etyką chrześcijańską, bo to rozwój duchowy ma odbywać się kosztem materii, który jest wspólnym mianownikiem kapitalizmu i komunizmu.

Ponadto podkreślał on również doniosłość inicjatywy prywatnej, która ma jednak być kontrolowana i korygowana oraz służyć przede wszystkim rozbudowie polskiego gospodarstwa narodowego. Życie gospodarcze miało stać się hierarchiczne, a jego uczestnicy wykazywać się zdyscyplinowaniem i planowością swoich działań wpisanych w ogólny plan rozwoju gospodarki narodowej.

Znajomość historii przedwojennego obozu narodowego, a przede wszystkim jego podstaw ideowych i wytworów jest niezbędne, żeby móc określać siebie jako ideologicznych kontynuatorów i spadkobierców nie “tylko” wielkiego pokolenia lat 30′, ale również całej polskiej, bogatej myśli narodowej, która powstała znacznie wcześniej niż w dwudziestoleciu międzywojennym i która od tego czasu nieustannie się rozwija. Postaci, jak wyżej wspomniany Marian Reutt, są dla nas, współczesnych nacjonalistów, bardzo ważne. Tym ważniejsze, iż ostatnimi czasy wielu spośród nas musiało zmierzyć się z oskarżeniami o niezgodność ideologiczną z tradycją narodowo-radykalną, a nawet o wyznawanie poglądów “komunistycznych” tylko dlatego, że niektórzy narodowcy zbyt silnie uwierzyli w moc wolnego rynku i potęgę systemu kapitalistycznego. Kapitalizm nie jest systemem służącym narodowi ani narodowemu bogactwu, bo zgodnie ze słowami Reutta “Nie ten naród bowiem jest bogatym, który ma nieliczną garstkę miliarderów, ale ten jest bogatym, w którym dostatek jest powszechny. ”

Maria Pilarczyk

3 KOMENTARZE

  1. Korporacjonizm był ćwiczony w Portugalii Salazara i nie przyniósł świetnych rezultatów. Portugalia Salazara pogrążona była w stagnacji w odróżnieniu Hiszpanii Franco, który wprowadził wolny rynek. Korporacjonizm zawodowy jest szkodliwy dla ogółu Narodu ponieważ powoduje skrzywienie procesu wyłaniania elity Narodu. Do znaczenia dochodzą ludzie mierni ale wierni a nie zdolni, odważni i pracowici. Dzieje się tak dlatego że ścieżka awansu społecznego nie zależy od prawa naturalnego i realności a od idealistycznych (wymyślonych przez ludzi) warunków. Jest to przyczyna ruiny wszelkich socjalizmów. Jaki znowu liberalizm? Czy Franco był liberałem? Wolny rynek musi się opierać na stałych, powszechnych zasadach. Nie ma zatem liberalizmu światopoglądowego, równości wszelkich ideologii, religii czy zachowań aspołecznych. Na obecnym etapie rozwoju techniki i procesów produkcji stać nas na pomoc społeczną ale państwo opiekuńcze, które jest aktualnie rozdaje każdemu bez żadnych zasad i o wiele za dużo np. nieudacznemu reżyserowi teatralnemu kilkanaście milionów rocznie na teatr , w którym pokazuje się sztuki porno na dodatek nie oglądane przez nikogo. Nie dla przywilejów z budżetu państwa, tak dla minimum socjalnego, podniesienia płacy minimalnej i tak dla sztywniejszych zasad prowadzenia biznesu, moralnych wymagań. Te opisy o robotnikach w strasznym kapitalizmie pochodzą chyba z epoki przed post-industrialnej rewolucji? Dziś produkcja odbywa się w sposób zautomatyzowany i wydajność jej wynika nie z ilości pracy ale maszyn. Nie ma potrzeby pracy robotniczej.

    • Sprawę należy traktować indywidualnie. W każdym kraju może to wyglądać inaczej. Portugalia zawsze miała mniejszy potencjał gospodarczy niż Hiszpania nie mówiąc o krajach Północnej Europy. Salazar tak wybrał, nie znasz (w szczegółach) kryteriów i powodów jakimi się kierował. Może wybrał najlepsze dla Portugalii w tamtym czasie? W każdym razie nie rzucałbym pochopną krytyką.

      A “robotnikiem w strasznym kapitalizmie” to najpierw zostań, a potem się wypowiadaj. Popracuj parę lat na śmieciówce albo w “szarej strefie” (większość branży budowlanej), a potem pogadamy. Ja 3 lata pracowałem na umowach śmieciowych i naprawdę wiem co może i potrafi “straszny kapitalista”. I zrobię wszystko, co będę mógł, żeby rozwalić ten system. XIX wiek jeśli chodzi o traktowanie ludzi, to rzeczywistość w naszej teraźniejszości, a nie przesada.

      • Prawda jest taka, że na Ziemi raju po prostu nie ma i nie będzie. Ci, co żyli w socjaliźmie, jako warstwa nieuprzywilejowana, chcieli rozwalić socjalizm, bo widzieli, że nomenklatura partyjna sobie bierze. Ci, co są najemnikami w prywatnych firmach i przy tym nie najlepiej zarabiają, chcą rozwalić liberalizm. A ci, którzy żyli w tym, co się nazywa “korporacjonizm” i nie byli warstwą uprzywilejowaną, chętnie powiesili Mussoliniego. Salazar nie wplątał Portugalii do wojny, to mu się udało dotrwać do śmierci, ale utrzymywał się, przy pomocy represyjnych służb. Dobrze wszystkim pod względem ekonomicznym jest tylko w krajach, które mają dużą ilość surowców energetycznych na 1 mieszkańca, jak Norwegia, Katar.

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię