W trakcie manifestacji z okazji 81-szej rocznicy założenia ONR jedno ze skandowanych haseł brzmiało „ Narodowy Radykalizm, uderz, uderz w kapitalizm!”. W odpowiedzi na liczne komentarze pojawiające się w Internecie pragnę wyjaśnić znaczenie i sens wspomnianego hasła. Niektórzy internauci, a szczególnie sympatycy środowisk libertariańskich i anarchokapitalistycznych podnoszą larum, twierdząc, że jesteśmy Narodowymi Socjalistami, czy po prostu socjalistami. Przypominają mi się w tym momencie wypowiedzi dziennikarzy GW, czy polityków PO i innych systemowych partii, którzy uparcie twierdzą, że każdy, kto jest przeciwnikiem liberalnej demokracji, z automatu staje się zwolennikiem totalitaryzmu, cz „faszystą”. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Zagadnienia dotyczące myśli politycznej i ekonomicznej nie opierają się na manichejskim podziale na czarne i białe. W historii świata nie powstało żadne państwo posiadające ustrój w pełni socjalistyczny, ani w pełni wolnorynkowy. Stworzenie takiej „czystej formy” jest po prostu nierealne. Oprócz kapitalizmu i socjalizmu są także inne, ciekawsze doktryny ekonomiczne: np. korporacjonizm, dystrybucjonizm, kooperatyzm. Obóz Narodowo-Radykalny- zarówno przed kilkudziesięcioma laty, jak również dzisiaj to ugrupowanie o charakterze zarówno antyliberalnym, jak również antymarksistowskim. Dążymy do Złotego Środka. W kwestiach dotyczących gospodarki nie można być doktrynerem i dogmatykiem. Tworząc koncepcje rozwiązań programowych kierujemy się etyką katolicką i interesem narodowym, a nie apriorycznymi założeniami filozoficznymi socjalizmu, czy liberalizmu. Wielu ludzi, w tym również niektóre osoby z szeroko pojmowanych środowisk patriotycznych przyjmuje błędną interpretację pojęcia kapitalizm. Niektórzy twierdzą, że gdyby zaprowadzono ustrój oparty o standardy „prawdziwego” kapitalizmu, spowodowałoby to rozkwit przedsiębiorczości i duży wzrost gospodarczy. W rzeczywistości beneficjentami kapitalizmu nie są zazwyczaj przedsiębiorcy, którzy od podstaw budowali swoje rodzinne firmy, lecz ponadnarodowe koncerny, korporacje i instytucje finansowe.
Gdyby dokonano całkowitej deregulacji gospodarki, wówczas drobna i średnia przedsiębiorczość zostałaby zniszczona na skutek konkurencji ze strony przedsiębiorstw należących do wielkiego kapitału. Likwidacja jakichkolwiek barier w handlu zagranicznym i innych działań o charakterze protekcjonistycznym to w praktyce zalew krajowego rynku ogromną ilością towarów wyprodukowanych przez koncerny w krajach tzw. Trzeciego Świata. Takie rozwiązania mogłyby w krótkim czasie doprowadzić nie tylko do upadku wielu małych i średnich firm, ale także do stworzenia monopolów przez koncerny i korporacje, które stać na prowadzenie polityki dumpingowej w celu zniszczenia konkurencji. Kolejnym negatywnym skutkiem kapitalizmu są procesy o charakterze globalizacyjnym. Jak już wspomniałem, koncentracja kapitału w ręku finansowych gigantów powoduje szkody gospodarcze dla tych krajów, które traktowane są wyłącznie, jako rynki zbytu i rezerwuary taniej siły roboczej. Stwarza to w skali globalnej podział na metropolie i peryferia. Czy tego chcemy, czy nie, ale Polska wraz z całą Europą Środkową pełni w takim układzie rolę peryferyjną. Można powiedzieć, że w dzisiejszych czasach koncerny i największe banki, w niektórych przypadkach mają większe znaczenie, niż państwa narodowe. Jako nacjonaliści, nie możemy akceptować takiego stanu rzeczy. Globalizacja jest szkodliwa nie tylko dla narodowej gospodarki i polityki, ale także kultury i tożsamości. Procesy określane przez socjologów, jako makdonaldyzacja i amerykanizacja prowadzą do ujednolicania na całym świecie wzorców kulturowych i norm obyczajowych. Efektem tego jest wytworzenie społeczeństwa zatomizowanych, kosmopolitycznych jednostek. Nie obywateli, tylko jednostek. Konsumpcjonistycznych, wyrwanych z tradycyjnych struktur społecznych, odartych z życia duchowego. Internacjonalizm, materializm, odejście od Tradycji i Wspólnoty… Co nam to przypomina? Nie trzeba być odkrywcą, aby zwrócić uwagę, że globalistyczny kapitalizm wywołuje podobne efekty, jak socjalizm. Liberalizm i socjalizm to systemy wyrosłe z materialistycznego pnia Rewolucji Francuskiej. Ale i tak ktoś może teraz wyskoczyć ze stwierdzeniem, że antykapitalizm to lewactwo, a kapitalizm pomimo swoich wad prowadzi do wzrostu gospodarczego. Osoby zainteresowane historią myśli politycznej wiedzą, że większość ruchów o charakterze kontrrewolucyjnym/tradycjonalistycznym, nie mówiąc już o nacjonalistycznych głosiła poglądy antykapitalistyczne. Nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że Salazar, Chesterton, Pius XI (autor Quadragesimo Anno), czy Leon XIII (autor Rerum Novarum) byli lewicowcami. Warto również zwrócić uwagę, że realizacja postulatów libertariańskich, czy anarchokapitalistycznych oznacza w praktyce darwinizm społeczny, w którym silniejszy żyje kosztem słabszego. Upowszechnienie darmowej edukacji , ubezpieczeń społecznych i opieki zdrowotnej to nie lewactwo, tylko coś, co w odróżnieniu od tolerancji dla zboczeń zasługuje na miano postępu. Zmierzmy się również ze stwierdzeniem o zbawczym wpływie kapitalizmu na wzrost gospodarczy. Na początek zapytam, czy chodzi nam o wzrost dla samego wzrostu, czy o rozwój gospodarczy prowadzący do wyższego poziomu życia? Pomimo antypatii dla socjliberalnej, zidiociałej UE należy zauważyć, że emigranci z Polski i innych niezamożnych krajów wyjeżdżają w dużej liczbie do Szwecji, RFN, Danii, Francji, a nie do Chin, Malezji, Somalii, Emiratów Arabskich, czy innych krajów, których ustrój społeczno-gospodarczy jest zbliżony do libertariańskich marzeń.
Podsumowując: Obóz Narodowo-Radykalny jest przeciwny zarówno liberalizmowi, jak też socjalizmowi. Jednym z naszych najważniejszych celów na najbliższe lata jest stworzenie programu społeczno-gospodarczego inspirowanego myślą przedwojennego ONR-u i społeczną nauką Kościoła Katolickiego, a także wartościowymi elementami twórczości niezwiązanej ze środowiskiem narodowym.
Adam Seweryn, Kierownik Sekcji Naukowo-Szkoleniowej ONR



























Bardzo mądrze napisane! Tak trzymać!
Tak trzymać! Przy aktualnym wysypie wszelkiej maści kucy trzeba im systematycznie przypominać, że Narodowy Radykalizm nie jest dla nich 🙂
Nie do końca się zgadzam, ale to temat na osobny artykuł 😉
brawa za świetny tekst!
Całkowicie zgadzam się z autorem tekstu .
Dla tzw. dzisiejszych,,narodowców” :
DO WALKI O LEPSZE JUTRO IDĄ KARNE SZEREGI NARODOWE A ZAWOŁANIEM ICH : PRECZ Z KRZYWDĄ ROBOTNIKA I CHŁOPA!
Utarło się wśród ludzi mniemanie,że kapitalizm i komunizm to dwie rzeczy zgoła różne.Według tego mniemania każdy,kto walczy z kapitalizmem,musi być komunistą,a przynajmniej-socjalistą.
Kto się zaś przeciwstawia komunizmowi-musi być zwolennikiem kapitalizmu.Nic fałszywego nad ten pogląd.
Kapitalizm i komunizm na pozór tylko wzajemnie się wykluczają.W rzeczywistości są one bardzo do siebie zbliżone.Wiadomą przecież jest rzeczą,że komunizm w Rosji był finansowany przez znane wielkie domy bankowe żydowskie jak: ”Kuhn,Loeb et Comp” oraz ”Wahrburg et C”[…]W ustroju kapitalistycznym rządzi pieniądz.
Kto jest bogaty ten zdobywa wielką władzę nad ludźmi. Wielki bankier,czy fabrykant ma dziesiątki tysięcy zależnych od siebie najemników.On decyduje o ich życiu dając im pracę lub pozbawiając jej.Władza kapitalistów w nowoczesnym państwie jest większa nieraz od władzy rządu ,który najczęściej jest zależny od wielkiego kapitału.Nic dziwnego że żydzi dążąc do panowania nad światem stworzyli ustrój kapitalistyczny i wykorzystują go dla swoich celów.[…] W kapitalizmie nie istnieje prawdziwa własność prywatna. Istnieją natomiast olbrzymie różnice w posiadaniu.Nieliczne jednostki mają olbrzymie majątki,a liczne rzesze ludzi są pozbawione nie tylko jakiejkolwiek własności,ale nawet pracy i chleba.[…]Jednocześnie trzeba pamiętać o tym, że w kapitalistycznym przedsiębiorstwie nigdy nie wiadomo ,kto jest właścicielem i kto za nie odpowiada.Spółką akcyjną np.rządzą dyrektorzy,to jest urzędnicy,a właścicielami są nieznani posiadacze akcji.[…]Bo czymże różni się kapitalista,pan nad tysiącami robotników i urzędników od kierownika sowieckiego trustu,czy komunistycznego komisarza?”Towarzyszowi”-kierownikowi trustu również podlegają liczne rzesze niewolników,pracujących w równie nędznych warunkach,jak w przedsiębiorstwie kapitalistycznym.[…]Odrzucając i kapitalizm i komunizm jako szkodliwe dla narodu polskiego ,musimy pomyśleć o takim ustroju gospodarczym,który by Polakom zapewniał należne im w Polsce prawa.
Zasadą pierwszą będzie
– że gospodarzem w Polsce jest tylko naród Polski.
Stąd wniosek ,że wielkie kopalnie,huty ,banki it.p. powinny być uspołecznione,aby zniknęła nasza zależność od obcych,wrogich nam kapitałów.
Każdy Polak powinien posiadać owoce pracy swoich przodków i zdobywać pełne owoce swojej własnej pracy.Polak powinien mieć możność pracowania na własnym warsztacie pracy,a nie dorabiać żydowskiego kapitalistę.Ustrój drobnej średniej własności jest sprawiedliwszy od podziału zarobków w wielkim przedsiębiorstwie.
Polityka gospodarcza państwa powinna przeto popierać drobnych i średnich rolników,rzemieślników i kupców,nie zaś hodować kolosy kapitalistyczne.
Polsce potrzebny jest ustrój,w którym rządziłaby chrześcijańska sprawiedliwość społeczna,gdzie nie mogłyby powstawać wielkie fortuny przez oszustwa i wyzysk.
W takim ustroju nie może być miejsca ani dla komunizmu ani dla kapitalizmu.
Jan Jeziorański
Polska Narodowa,Nr.17,1936r.
Tekst pochodzi ze strony :
https://pl-pl.facebook.com/PolskiNarodowy
P.S.
To przedwojenni narodowcy byli socjalistami , komunistami , czerwonymi ….???
C.W.P
Znam, a raczej dosyć dobrze pamiętam, programy gospodarcze większości partii i organizacji politycznych Polski lat 20-ych i 30-ych i muszę powiedzieć, że większość partii, szczególnie w latach 30-ych, ale także w latach 40-ych (w konspiracji)miała w miarę zbliżony program. To niestety komuna i obecne czasy wynaturzyły wiele tych idei, np. spółdzielczości (którą utożsamia się non-stop z komuną czy spółdzielniami mleczarskimi, w zdecydowanej większości obecnie prywatnych spółek).
Ma pan błędny pogląd w tym temacie, ponieważ banki jak korporacje nie dążą do wolnego rynku czy socjalizmu lecz ustanowienia karteli monopolowych, który jest sprzeczny z kapitalizmem. Podobnie zresztą socjalizm który się sprawdza tylko wtedy kiedy nie uderza po kieszeni “swoich”, najczęściej wtedy kiedy państwo ma z czego czerpać bogactwo. Najgorsze wypaczenie to oligarchizm – zmora Zachodu, oraz komunizm – zmora Korei Płn. Narodowy-kapitalizm to prawica = prawica to prawo naturalne które ukształtowało naszą cywilizacje. Przed wojną narodowymi-kapitalistami była Endecja. Szanuje narodowych-socjalistów za ich pogląd na gospodarkę, natomiast zupełnie nie pojmuje narodowego-radykalizmu który chce się przypodobać wszystkim, a w pewnym sensie sam takim myśleniem popada we własne sidła.
Bardzo dobrze. Nareszcie można by rzec. Kiedyś wierzył w ten durny wolny rynek i kapitalizm ale zawsze mi było bliskie do idei “mieszanych”. Czy ktoś w ogóle pamięta coś takiego jak kooperatywy, własnośc spółdzielcza? Nie własność prywatna, nie własność państwowa, ale kooperatywa, czyli mix kooperacja prywaciarzy. Ostało się jeszcze tzw “Spółdzielni Pracy”, np. Muszynianka, w Lublinie działała Solidarność, wykupiona, niestety przez oligarchę, “polskiego króla czekolady”.
Trzeba skończyć w końcu z tym debilnym podziałem – jak nie jesteś za wolnym rynkiem, to jesteś socjalista, jesteś za nacjonalizacją. Absolutnie nie, jestem za kooperatywami, za mądrymi rozwiązaniami przejściowymi, łączycymi różne rozwiązania. Jakoś w wielu krajach, w Japonii chociażby czy Włoszech, funkcjonują rozwiązania nie związane z kapitalizmem czy socjalizmem. Niestety, podane przez autora przykłady, są kiepskie, ponieważ wszystkie te państwa są państwami kapitalistyczno-socjalistycznymi, gdzie państwo i wielki kapitał są ze sobą zespolone. W socjalnej Francji, Szwecji czy Danii, rola wielkich firm jest znacząca. Najlepszy przykład rozwiązań o których mówię, można spotkać w państwach katolickich, takich jak Włochy czy Hiszpania. Szczególnie dotyczy to roli spółdzielni, w tych państwach, głównie spółdzielczości rolno-przetwórczej i handlowej. Ale to temat na kilka artykułów.
Mam pytanie :
W poznańskim miejscowy RN zawarł porozumienie z lokalnym KNP, a z tego co wiem szykuje się sojusz ogólnopolski…
Jakie jest stanowisko ONR wobec tej kwestii i czy w związku z tym nie doprowadzi to do wyjścia ONRu ze struktur RN i rozpadu tej organizacji przynajmniej w takim kształcie jak obecnie !?
Ja mam nadzieje, że tak się właśnie stanie i na to czekam. Dlatego nie zapisuje się do ONR i nie planuje, dopóki idea gospodarcza przedwojennego ONR, czyli KORPORACJONIZM I DYSTRYBUCJONIZM nie zacznie dominować. Niestety, dzisiaj widać, że parcie do koryta działaczy RN wzięło górę i pod ręką idą z KNP oraz Kukizem. Zrozumiem to jedynie w sytuacji, kiedy po wejściu do Sejmu(co jest pewne w takiej konfiguracji, przynajmniej na dzień dzisiejszy), ONR wyjdzie i zawiąże własne koło. Nie podoba mi się, że pan Kowalski cały czas tak pozytywnie odnosi się do KNP. Myślę, że obecna sytuacja życiowa, zmusi go do stanowczej rewizji postawy lub do większej radykalizacji. Życzę mu jak najlepiej prywatnie, zawsze głosowałem na niego, od kiedy pamiętam (jako mieszkaniec Lublina)i wiem, że z jego talentem krasomówczym i odnajdywaniu się wśród zwykłych “chamów” (jak to określał Lepper, czyli zwykłych przeciętnych Kowalskich, szczególnie ludzi najbiedniejszych), ma on wiele do zdziałania.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z moimi przypuszczeniami i dojdzie do rozłamu oraz wyjścia ONR z liberalnego RN(niestety, narodowy solidaryzm MW to za mało), to z chęcią zapisze się do ONR Lublin i pomogę swoją wiedzą w tworzeniu programu społeczno-gospodarczego waszej organizacji. Tematyka Trzeciej Drogi, korporacjonizmu, dystrybucjonizmu, spółdzielczości, jest mi znana, zajmuje się ich badaniem od lat i czekam na organizację, która zacznie promować i wprowadzać te idee w życie (NOP nie działa w moim mieście obecnie, kiedyś chciałem się do nich zapisać, właśnie ze względu na spójne poglądy gospodarcze).
ONR już dawno wyszedł ze struktur RN 🙂
Ciekawe podejście… tyle, że czas leci, do władzy i do zmiany kraju zabierają się ludzie z innych ugrupowań które – MAJĄ PROGRAM DZIŚ. Ruch Narodowy wyartykułował swoje założenia więc pytam – kiedy udostepnicie jasny program społeczno -gospodarczy bez odwoływania do literatury sprzed II WŚ.