Myśl społeczna ideologów obozu narodowego to zagadnienie stosunkowo rzadko poruszane przez współczesnych publicystów. Mówi się dużo o stosunkach naszych ideowych ojców do polityki czy religii, ewentualnie gospodarki. Tymczasem rozumienie procesów zachodzących w społeczeństwie jest kluczowe dla właściwego postrzegania świata. Zwróćmy zatem uwagę, na jakie typy w książce ,,Wczoraj i jutro. Biblia narodowego radykalizmu” podzielił społeczeństwo Jan Mosdorf, jeden z założycieli Obozu Narodowo-Radykalnego.
Po pierwsze, należy nadmienić, jakie kryterium przyjął on przy dokonywaniu tej klasyfikacji. Za oś podziału Mosdorf uznał intensywność podejmowania aktów twórczych na rzecz narodu. Miało to dla niego znaczenie istotne, gdyż twierdził, że życie ludzkie nie polega na bierności, a na ,,opanowywaniu materii” i przeciwstawianiu się złu, a zasadniczą funkcją społeczeństwa ma być wzmaganie twórczości ludzkiej. Opierając się na tym kryterium wyodrębnił trzy typy osób ludzkich. Pierwszy to jednostki najbardziej świadome procesów zachodzących w świecie i narodzie. Są to ludzie szczególnie ofiarni, żyjący według narodowej służby, ustawicznie walczący z hedonistycznymi pokusami. Ci stanowią jednak w narodzie zdecydowaną mniejszość. Drugi rodzaj to osoby, które szczerze uważają się za patriotów i żywią narodowe uczucia, jednak nie wiążą idei z postępowaniem. Nie są oni zdolni do złożenia ofiary ze swoich dóbr i wygód na rzecz narodu. Do tej grupy autor ,,Wczoraj i jutro” zaliczył też osoby zepchnięte do stanu konieczności permanentnej walki o własny byt, skrzywdzone przez stosunki społeczno-gospodarcze i z tego powodu otępiałe na sprawy publiczne. Trzecia kategoria to jednostki obce duchowo społeczeństwu, całkowicie zamknięte na wspólnotowe życie, ,,odrębne swą psychiką, kulturą i interesem”.
Skupmy się przez chwilę na tym drugim typie. Jest on bowiem zdecydowanie najbardziej licznie reprezentowany we współczesnym społeczeństwie polskim. Pisząc o nim, Mosdorf stwierdza, iż jest możliwość włączenia jego przedstawicieli do świadomych sił narodu. Potrzeba tylko wytrwałej pracy wychowawczej i wysiłku uzdrawiania stosunków panujących w społeczeństwie. Dziś jest to zadanie dla nas – środowisk nacjonalistycznych. Obóz narodowy od początku stawiał nie na rewolucyjne zrywy poszczególnych grup społecznych, ale na pracę u podstaw, aby ,,uczynić z żywiołu naród”. Postawę deklarowanego patriotyzmu połączonego z biernością umocniły w Polakach lata komunistycznego zniewolenia, kiedy to wszelkie ,,czyny społeczne” były wyrazem przywiązania do reżimu.
Natomiast w III RP modny stał się materializm i hedonizm. Współczesnych nacjonalistów czeka zatem zadanie wyłuskania ze społeczeństwa tego, co w nim najbardziej wartościowe i eliminowania jego wad. Bowiem wszelkie inicjatywy podejmowane przez narodowców na niewiele się zdadzą, jeśli nie będą pomnażały sił duchowych i moralnych Polaków.


























