Zdecydowana większość osób politykę kojarzy wyłącznie z międzypartyjnymi sprzeczkami, czy nieustannie wybuchającymi wśród sfery rządzącej. Nie dziwi więc fakt negatywnego podejścia ludzi do tego pojęcia. Społeczeństwo wręcz brzydzi się nim uważając je za coś niemoralnego. I o ile to podejście jest uzasadnione w podanych aspektach należy zrozumieć, że polityka obejmuje o wiele szerszy zakres. Samo pojęcie pochodzi od greckiej nazwy życia zbiorowego jaką była polis, a oznaczało wszystkie działania prowadzone przez obywateli na rzecz spraw wspólnych włączając w to życie kulturowe i religijne. Według ks. prof. Mieczysława Krąpca polityka jest racjonalną działalnością na rzecz wspólnego dobra . Polityka jest więc czymś co nas otacza mimo że nie zawsze jesteśmy tego świadomi. Co więcej wpływamy na nią, jakby się wydawało, najbardziej błahymi codziennymi decyzjami. Zrozumienie tego jest czymś kluczowym do odpowiedniego jej wykorzystania.
Przyjęcie za jedyną słuszną definicję polityki, działalność w ramach struktur rządowych jest swego rodzaju wyparciem się realności wpływów obywateli na rzeczywistość. Nie jest to prawdą, co więcej osoba która tak postąpi automatycznie zwalnia się ze wszelkich swoich win w stosunku do społeczeństwa. Łatwiej jest obwinić za obecny stan rzeczy władzę niż przy codziennych zakupach zastanowić się nad tym czy wybór krajowego producenta może coś zmienić. Nie chce w tym miejscu bronić obecnych struktur państwowych, ale wieczne odnajdywanie winnego za swoje życia u osób trzecich przy jednoczesnym pojmowaniu siebie za świętość przechodzi powoli w paranoję. Przykładów otaczania nas przez politykę jest więcej. Wybór źródła informacji czy przekazanie podatku na konkretną organizację to tylko niektóre z nich. O ile osobno stanowią mało znaczący aspekt życia publicznego o tyle ich suma jest jej całością.
Niech więc polityka przestanie być dla nas urzeczywistnieniem zła, a stanie się narzędziem do walki o nasz cel traktowany bardziej pragmatycznie.


























