Dzisiejszy świat ze swoimi pokusami jest niczym wąż na edeńskim drzewie. Kusi nas zewsząd zepsuciem, hedonizmem i chęcią zysku za wszelką cenę. Jest to nam wmawiane już od najmłodszych lat, a często wyznacznikiem tego są słowa „jeśli chcesz coś mieć musisz zabrać to komuś”. Ostatnie wydarzenia jakie nas otaczają niczym się nie różnią. Masowe gwałty i molestowania dla rozrywki w Niemczech, demonstracje dziwnych ludzi w Polsce czy groźby mające znamiona totalitaryzmu ze strony Brukseli ubóstwiającej demokrację i tolerancję.
My Narodowi Radykałowie w dzisiejszych czasach musimy wzmóc w sobie pokłady dodatkowej energii i woli, wygrana jest bliska ale i wojna ciężka. Dlatego nie możemy się ugiąć, musimy iść w skier powodzi ze szlachetnymi duszami przeciwko temu co ta powódź za sobą niesie. My Polacy w tych czasach nie możemy oglądać się na innych, tym bardziej gdy chodzi o sferę działania i rozgrzeszać siebie słowami „on nic nie robi to ja też nie muszę”. Musimy również walczyć z cechami narodowymi, które wykreowały się przez lata komunizmy, który wypracował w nas dwulicowość, otępił sumienie czy sprowadził do codzienności cwaniactwo, złodziejstwo, nadużycia i nieprawość. Zwłaszcza tą nieprawość prawnie ustanowioną, przygotowaną dla tamtejszych elit. Obywatel widzący takie zachowania wśród „elit narodu”, którymi rzekomo są nasi politycy, widzi przyzwolenie na takie działania.
Tym bardziej nie wie o co chodzi, gdy za te same uczynki ale w stopniu mniejszego zła tzn. przewinienie na tle koryta jest jak kropla w morzu jest karany. Zadaje sobie wówczas pytanie czemu oni mogą, a mnie za to chcą karać? Dlaczego nie pomogą mi poprzez dobre prawo, tylko stwarzają je tak bym nie miał wyjścia kraść, a jednocześnie karzą za ten występek? Pokazuje to jednoznacznie w jakim bezdusznym systemie zmagało się z rzeczywistością poprzednie pokolenie i jakie cechy i myślenie za nimi stamtąd wyszło. Powyższe cechy są również nam wpychane do głów przez ludzi mieniących się Polakami, a którzy są rzekomo oburzeni iż ich ukochany kraj jest taki a nie inny. Mimo posiadania cech negatywnych wykreowanych przez naszych uciemiężycieli jesteśmy silnym duchowo narodem. O tym przekonują nas nasi wrogowie. Dlaczego mieliby kopać naród, który leży od wielu lat?
Oni wiedzą, że każdy z nas posiada silniejsze lecz ukryte przez nich cechy męstwa, pracowitości, ofiarności, bohaterstwa, przebaczenia i wyrzeczeń, które możemy ponieś w imię wolności naszej Ojczyzny. By cechy te ponownie wynieść na piedestał musimy się pozbyć największego naszego grzechu, tym grzechem jest bierność. Musimy utworzyć nową elitę, która swoją postawą stoi w opozycji do wszystkich ugrupowań będących głowami hydry. Muszą to być ludzie o duszy rycerskiej, silnym charakterze i moralności, która wygrała z wojnę z pokusami dnia codziennego. Elit w ciele, których bije polskie serce i myśl. Broniących dobrobytu wszystkich Polaków, dobra ich rodzin i imienia. W końcu My Polacy musimy uwierzyć we własne siły i możliwości, które są nieograniczone w żaden sposób. Musimy wytrwale dążyć do tego celu jakim jest Wielka Polska Katolicka. Polska, w której jej obywatel nie będzie wyzyskiwany przez zagraniczny kapitał, któremu mózg nie będzie codziennie prany przez zagraniczne media. W końcu, w której rządzić będzie Polak a nie pionki zagranicznych mocarstw, którym na rękę jest niszczenie narodu, który może powrócić do lat swojej świetności i ponownie stanąć na czele narodów i razić ich przykładem postępowania, okazałością kultury i moralności.
„Narodowcami nazywamy ludzi, którzy żyją dla Polski i Polaków.
Tym się różnią od unych, którzy żyją z Polski i Polaków.”
Przemysław Bartkowiak



























Ktoś w korekcie chyba spał “Musimy również walczyć z cechami narodowymi, które wykreowały się przez lata komunizmy”