Wybory parlamentarne w roku 2015 miały stać się dla środowiska narodowego początkiem realnych zmian. To dla TYCH wyborów pracowaliśmy od samego początku, ponieważ rozsądek podpowiadał nam, że kolejne nieudane wybory zaowocują realnym wynikiem w roku 2015 pod szyldem Ruchu Narodowego. Tymczasem wszystko na to wskazuje, że rok 2015 stanie się początkiem końca Ruchu Narodowego, a wybory parlamentarne 2015 zapamiętamy jako te w których NASZA inicjatywa społeczno-polityczna traci podmiotowość na rzecz wprowadzenia do parlamentu kilku osób prywatnych.
Zmarnowane nadzieje i bezinteresowna praca tysięcy, często anonimowych działaczy została cynicznie wystawiona na szalę sukcesu wyborczego. Ludzi – nie idei! Nie skonsolidowanego środowiska, które dumnie nazwaliśmy Ruchem Narodowym. Między innymi trzech kolejnych prezesów MW i były parlamentarzysta PiS, przy całej do nich sympatii stanie ramię w ramię z ludźmi moralnie wątpliwymi, psychicznie niestabilnymi, a przede wszystkim ludźmi, których jedynym celem jest zapewnienie sobie miejsca w parlamencie, a nie wspólne przekonania, wspólnie wyznawane ideały, które mogą zapewnić ciągłość inicjatywie. Nie ma tu nawet powszechnie szanowanego autorytetu w postaci „prezesa”, bowiem Paweł Kukiz ( i znowu przy całej do niego sympatii ) jest traktowany jako trampolina do parlamentu, nic więcej.
Zapewne Ruch Kukiza przestanie istnieć z chwilą przekroczenia progu Parlamentu przez jego kandydatów, którzy zostaną wydani na żer wyrachowanych hien z PiS, PO i SLD, zwiększając ich stany osobowe. Daj Boże w tym wszystkim powstanie kilkuosobowe „koło narodowe”, ale czy jest to odpowiednia cena do wprowadzenia do „świątyni demokracji” ludzi pokroju Piotra Marca (vel Liroy), który zrobi więcej złego, niż całe „koło narodowe” razem wzięte? Dajecie panowie „Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek”, a cel NIGDY nie uświęca środków, chyba że przyjmiemy marksistowską dialektykę, ale z nią wszak walczymy, czyż nie? A może to jest tak jak z rewolucjami – najpierw zrobimy świństwo, ale później będziemy ideowi?
Nie miałem i nie mam wpływu na decyzje Ruchu Narodowego. Od dłuższego czasu z różnych przyczyn jestem zmuszony do obserwowania jedynie tego co rozgrywa się w środowisku. Jeden może powiedzieć, że nieobecni nie mają prawa głosu. Tymczasem gdy inni aktywnie jątrzą, knują i realizują własne ambicje, wolni od wszelakich zobowiązań (również zawodowych). Ja wychowuję dzieci w duchu narodowym i borykam się z szarą codziennością chcąc zapewnić im godny byt, na który zasługuje każdy świadomy i odpowiedzialny obywatel każdego Narodu. Dlatego zaangażowałem się w Ruch „NARODOWY”, a więc w Ruch jednolitej wspólnoty, do której mi blisko, dla której chcę pracować, bowiem moje dzieci są jej częścią i poniekąd to dla ich przyszłości mogę się realizować.
Tymczasem Ruch „Kukiza”, „Winnickiego”, czy „Kowalskiego” są inicjatywami osobowymi, a ja nie będę i nie chcę pracować dla ludzi, bowiem ludzie są chwiejni i interesowni, a przymiotnik „Narodowy” jest dla mnie gwarantem pracy dla tej wspólnoty, dla całej wspólnoty, bez wykluczeni. W końcu nazwa również zobowiązuje, choćby z poczucia przyzwoitości. Takie podejście do sprawy można nazwać naiwnym. Ja je nazywam ideowym, bo ideowcami wszak jesteśmy? Ideowym jest Ruch Narodowy? ONR i MW? A może w „drodze do parlamentu” ideowość stała się passe i zepchnięta do miana wykpiwanej w „poważnym i pragmatycznym świecie polityki”, naiwniactwem? Ruch Narodowy w założeniu miał być projektem wielopłaszczyznowym, a nade wszystko długofalowym. Dziś płaszczyzna RN sprowadza się jedynie do polityki, a jego żywot skutecznie skracany jest przez jego własnych liderów, którzy na czas wyborów parlamentarnych chowają nazwę do kieszeni i zwalniają ręce, żeby objąć nimi „ideowców” pokroju „Liroya”, a czemu nie „Dody”, czy „Nergala”? Tylko dlatego bo ten, który rozdaje bilety do cyrku jeszcze nie wpadł na taki pomysł urozmaicenia swojej ferajny, ale kto go tam wie? W każdym razie jeśli chcesz załapać się do parlamentu, wiążesz najbliższe 4 lata z pensjami w wysokości 20 tyś zł to trzymaj buzię na kłódkę i gdy na ciebie plują, mów że to pada deszcz.
Tomasz Greniuch




























Skoro autor i inni, faktycznie tak myśleli, to znaczy, ze są/byli głupi i naiwni. Ludzie, kiedy wy w końcu dorośniecie? Ile wy w ogóle macie lat? Ile osób z was, ukończyło nauki polityczne na jakimś porządnym, państwowym uniwersytecie?
Od początku było wiadomo, że zmian nie będzie, bo system musi upaść sam, a do tego jest potrzebny upadek ekonomiczny. Czyli dopiero wybory roku 2020, mogłyby przynieśc jakąkolwiek zmianę. Od samego początku tak myślałem i miałem racje.
Durnota, ignorancja, naiwność – z takimi cechami, to się człowiek nadaje do piaskownicy, a nie do polityki, szczególnie tej narodowej.
sznowny panie , na to aby ktos dostal sie do sejmu , np Krzysiu Bosak , pracowalu wielu wolomntariuszy . Od paru lat sie na forach i prostuje myslenie , reklamuje RN . Dzialam jak tylko moge . Dzis wszystko jest w rosypce , co teraz powiem ludziom ktorzy mi zaufali i poszli nawet ze mna na wybory glosowac na RN. Co im teraz mam powiedziec?. Wyzywa pan autorow od glupcow, ale czy ta decyzja panow Bosaka i Winnickiego byla dobra> To sa panscy glupcy , ktorzy ciezkiej pracy czlonkow i sympatykow napluli w twarz.W mlodosci moglem miec rozne stanowiska , w administracji , Ciepla posadke. Ale zapisac sie dla mnie do PZPR bylo kurestwem. Czym sie dzis bosak rozni od innych karierowiczow grabiacych Polske . TYe ze pieknie o Polsce gada? Jestes pan w bledzie, chodujac staropolskiem zawolaniu , ,,,panna bylam dziecko mialam ale co to , to nie . Pomysl pan i nie daj sie pan nabierac jak dziecko na cukierki.
Winne są obie strony. ONR za swą pasywną postawę stricto polityki oraz MW za swe zbyt nachalne włączanie się do polityki zapominając o oddolnym ruchu. Zabrakło mi człowieka, który by upomniał mocno obie strony. Sam odczułem ta niechęć do “władz” RN w ONR. Tak nie może być. ONR nie chce brać udziału w polityce ok. spoko to niech się zajmie pikietami itp. tyle, że parę osób z ONR przydałoby się w radzie politycznej RN. Nikt składu nie wywarzył liczbowo i ch…. polityczny projekt strzelił.
Działajcie wspólnie na polu oddolnym wraz z MW i wywierajcie presję ideową na liderów RN.