Po 1945 roku po zakończeniu II wojny światowej nastąpił ,czy to w imię ideologii sierpa i młota, czy gwiazdy Dawida, czy demokracji made in USA, proces wyniszczania odrębności narodowych i kulturowych na rzecz ideologii multikulturowości. Ich symptomami były równanie (co odbywa się do dziś) nacjonalizmu z „najgorszymi demonami II wojny światowej”, wrzucanie go do szufladki pod tytułem: zacofanie – ksenofobia – ciemnogród – faszyzm – nazizm, dążenie do uświęcenia narodu żydowskiego jako największej ofiary ostatniej wojny z lat 1939 – 45 oraz zbudowanie Nowego Porządku Świata. Jego elementami pozostają do dziś dążenie do zniszczenia tożsamości europejskiej i ustanowienie na jej gruzach nowej cywilizacji, cywilizacji opartej na kulcie pieniądza, konsumpcjonizmie, hedonizmie, promowaniu rozwiązłości seksualnej, niemoralności, kłamstwa i wojującego ateizmu. Ta „cywilizacja” nazywana szumnie przez wszelkiej maści pożytecznych idiotów i syjonistów cywilizacją zachodnią, nie posiada żadnej warstwy ideowej, która mogłaby dominować nad cywilizacją islamu.
Dlaczego wśród zwolenników Państwa Islamskiego, czy konwertytów na islam na Starym Kontynencie zaczęło pojawiać się bardzo wielu białych, rdzennych Europejczyków? Niestety, ale trzeba to jasno powiedzieć, „cywilizacja zachodnia” oparta na kulcie dolara, hedonizmie i konsumpcjonizmie zatraciła wśród wielu młodych, europejskich rówieśników poczucie jakiejkolwiek duchowości, ideowości i głębszego poznania sensu swojego życia, co dodatkowo wzmacniają wszelkie środowiska dążące do wykorzenienia z tożsamości Europy korzeni chrześcijańskich, opartych na gruncie Cywilizacji Łacińskiej.Stąd młodzi Europejczycy, którzy z czasem zaczynają odczuwać duchową pustkę, zagubienie i potrzebują szukać czegoś, co będzie w stanie wypełnić ich sens życia, przechodzą na islam. Przechodzą na islam, ponieważ w ich wyobrażeniu religia muzułmańska w konfrontacji z „wartościami Zachodu” jest nośnikiem tradycyjnych wartości, surowego prawa normującego życie duchowe, nakazów i zakazów uderzających w materialistyczne wartości promowane przez Zachód oraz w ich przekonaniu będzie w stanie zaspokoić ich głód duchowy wywołany przez wykorzenienie naszego kontynentu z chrześcijaństwa. Wielu z nich, przekonanych później o tym,prowadzi działalność kaznodziejską w meczetach (jak słynny niemiecki imam-konwertyta Pierre Vogel), czy angażuje się w działalność zbrojną, szpiegowską i finansową w ramach ISIS, co stwarza poważne zagrożenie dla nas wszystkich.
Jednak agenci ISIS werbujący wśród europejskich muzułmanów ochotników do dżihadu w Iraku i Syrii, bądź instalujący tu swoje terrorystyczne komórki nie wzięli się znikąd. Cała Europa obecnie zmaga się z napływem setek tysięcy imigrantów z Afryki Północnej, Maghrebu, Somalii i Bliskiego Wschodu, które stanowią kolejną falę napływową imigrantów, licząc od przełomu lat 60’ i 70’ XX wieku, kiedy po dekolonizacji Czarnego Lądu następowała w najlepsze bezwzględna eksploatacja tegoż kontynentu przez transnarodowe korporacje oraz kolonizacja gospodarcza pod dyktatem USA. Stany Zjednoczone dodatkowo wzmacniały swoje status quo w Afryce Środkowej poprzez instalowanie tam posłusznych im rządów wojskowych, owe rządy nie zapewniały swoim krajom żadnej stabilności, korupcja elit rządzących tam, słaba organizacja państwowa, znikoma skuteczność wymiaru sprawiedliwości, niekorzystny klimat oraz liczne wojny i przewroty skutkujące przemieszczeniami ludności wewnątrz i zewnątrz z Czarnego Lądu. Sam zaś proces sprowadzania pozaeuropejskich imigrantów do Starego Kontynentu zapoczątkował na przełomie powyższego okresu prezydent Francji, Georges Pompidou. On na prośbę wielu czołowych biznesmenów (m.in. Francisa Bouyguesa) otworzył granice Francji dla imigrantów, by pozyskać tanią i posłuszną siłę roboczą, którą chciał wykorzystać do zniszczenia jedności i potencjału francuskich robotników, mogących w związku z tym domagać się przestrzegania praw pracowniczych i niewywierania nacisku na ich dotychczasowy zarobek.
Taka polityka w połączeniu z forsowaną przez Unię Europejską, finansowane przez George’a Sorosa różne fundacje, organizacje żydowskie i „antyrasistowskie”, polityką multikulti w następnej kolejności doprowadzi do przyciągania imigrantów do Europy, gdzie najpierw osiedlą się sami, a następnie sprowadzą swoje rodziny i zaczną domagać się przywilejów socjalnych. Prowadzi to również do sytuacji, w której powstają w dzielnicach europejskich metropolii getta zamieszkiwane przez „kolorowych” imigrantów (m.in. 13. dzielnica Paryża i 55 stref zakazanych w Szwecji), za ich pośrednictwem wzrasta współczynnik przestępczości w krajach europejskich, gospodarka podupada w wyniku żądań większych przywilejów socjalnych ,czy wzrostu bezrobocia i utraty szansy na rynku pracy wśród rdzennej ludności na rzecz imigrantów.
Naszym obowiązkiem jest czynny sprzeciw wobec sprowadzania imigrantów do Polski, ponieważ pochodzą z obcej nam kulturowo cywilizacji i wbrew wszelkim zapewnieniom promotorów „multikulti” nie zasymilują się, nie dostosują się do polskiego prawa, w konsekwencji czego powstaną dzielnice, do których Polacy nie będą mieli wstępu oraz wzrośnie wskaźnik przestępczości w Polsce. Dalej, polska gospodarka jest bardzo mocno wyniszczona, czołowe sektory gospodarcze (takie jak przemysł stoczniowy, górnictwo) są likwidowane, działalność polskich przedsiębiorców jest obciążana szeregiem podatków i nie posiada ze strony państwa parasola ochronnego (przy jednoczesnych ulgach podatkowych dla zagranicznych firm), w skrajnym ubóstwie żyje niemal 3 miliony Polaków (których dochód w przypadku samotności jest niższy niż 544,09 zł, zaś w wypadku rodzin – tylko 440 złotych), bezrobocie wynosi w całej Polsce około 11-12% (w niektórych województwach sięga 20%) i jakikolwiek polski rząd od 1989 roku nic z tym nie zrobił, a chce wydawać ponad 100 milionów złotych rocznie na sprowadzenie imigrantów do Polski. Ponadto Warszawa nie brała udziału w interwencji zbrojnej NATO w Libii, nie posiadała kolonii w Afryce, i nie angażowała się w „arabskie rewolucje”, które doprowadziły do chaosu i zniszczenia, więc tym bardziej nie ma moralnego obowiązku ponosić konsekwencji za ekspansywną politykę Stanów Zjednoczonych i Izraela. Dodatkowo Polska ma na głowie kilkaset tysięcy „uchodźców wojennych” z Ukrainy, którzy też kosztem Polaków są faworyzowani na rynku pracy, przyznaje się im większe stypendia na uczelniach oraz ulgi studenckie.
Zdecydowanie należy zakwestionować poczynania polskiego rządu, który realizuje wytyczne Berlina w swojej polityce, czym pokazuje, że Polska nie jest niepodległym państwem, i któremu to rządowi nie zależy na godnej i bezpiecznej egzystencji narodu polskiego. Znakomitymi tego przykładami są utrudnianie procesu sprowadzania polskich rodzin z Donbasu, zostawienie na pewną śmierć Polaków w okolicach Mariupola i niezawracanie nimi głowy przez Ewę Kopacz, złamanie jednomyślności Grupy Wyszehradzkiej na forum unijnym w sprawie przyjęcia kwot „uchodźców”, brak reakcji dyplomatycznej na wszelkie przejawy przemocy wobec polskich emigrantów oraz brak jakiegokolwiek planu reform. Ponadto rząd nie ma zamiaru sprowadzić polskich repatriantów i ich potomków, którym na przeszkodzie powrotu do Ojczyzny stoi szereg skomplikowanych procedur.
Dużo się mówi o skutkach, symptomach i przyczynach wzrostu masowej imigracji do Europy, a trzeba jeszcze odpowiedzieć na pytanie, kto pociąga za sznurki? Odpowiedź jest prosta- syjonistyczne lobby i państwo Izrael. Kompletnym paradoksem jest fakt, iż państwo tępiące na swojej ziemi wszelką różnorodność rasowo – kulturową i prowadzące eksterminację Palestyny od lat 30’ XX wieku wspiera inicjatywy mające promować wielokulturowość i stworzyć kolejny przyczółek do kolonizacji Starego Kontynentu przez setki tysięcy, a później – miliony obcych kulturowo imigrantów. Syjoniści wykorzystują w tym celu wszelkiej maści organizacje oraz równolegle z nimi podnoszą głos oburzenia w razie wybuchu antyimigranckiego wzburzenia w danym kraju. Sprzeciwiamy się również zbrodniczej ideologii syjonizmu, która poprzez promowanie multikulturowości dąży za wszelką cenę do zniszczenia chrześcijańskiej kultury Europy i jej islamizacji, co potwierdza również rabin Baruch Efrati (on powiedział wprost, iż laicyzacja Europy jest karą za „wymordowanie milionów Żydów i ich nawracanie na chrześcijaństwo” i otwarcie uznał Państwo Islamskie za sojusznika w walce przeciw wrogom Izraela), propaguje kult Żydów jako jedynej ofiary II wojny światowej m.in. w celu uzasadniania swoich roszczeń finansowych wobec narodu polskiego (a także powiela kłamstwa o współsprawstwie Holokaustu). To wszystko składa się na jeden wielki proces mający doprowadzić do wprowadzenia New World Order!
Stąd nadal aktualne są słowa Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego sprzed 40 lat:
„Nie oglądajmy się na wszystkie strony. Nie chciejmy żywić całego świata, nie chciejmy ratować wszystkich. Chciejmy patrzeć w ziemię ojczystą, na której wspierając się, patrzymy ku niebu. Chciejmy pomagać naszym braciom, żywić polskie dzieci, służyć im i tutaj przede wszystkim wypełniać swoje zadanie – aby nie ulec pokusie „zbawiania świata” kosztem własnej ojczyzny. Przypomina mi się tak wspaniale przedstawiony w powieści Gołubiewa „Bolesław Chrobry” i Parnickiego „Srebrne orły” fragment. Oto cesarz Otto III kusi Bolesława Chrobrego, czyni go patrycjuszem rzymskim i chce go ściągnąć do Rzymu. Ale król nie dał się wyciągnąć z Polski, z ubogiego Gniezna, na forum rzymskie. Został w swoim kraju, bo był przekonany, że jego zadanie jest tutaj. Naprzód umocnić musi swoją ojczyznę, a gdy to zrobi, pomyśli o innych, o sąsiadach. Niestety, u nas dzieje się trochę inaczej – „zbawia” się cały świat, kosztem Polski. To jest zakłócenie ładu społecznego, które musi być co tchu naprawione, jeżeli nasza Ojczyzna ma przetrwać w pokoju, w zgodnym współżyciu i współpracy, jeżeli ma osiągać upragniony ład gospodarczy. Nieszczęściem jest zajmowanie się całym światem kosztem własnej Ojczyzny.”
Adam Busse




























Piękny artykuł p.Busse mądre i trafne spostrzeżeniia. Widać jak na dłoni że PO i cała ta “ medialna klika “ są nie przyjazdne naszemu krajowi i społeczeństwu. Są zakłamani i usiłują manipulować ludźmi. To są po prostu ukryci wrogowie Polski. Wnioski nasuwają się oczywiste wypad z życia publicznego. A po zmianie rządu dopiero ujrzy światło dzienne wiele przekrętów i dowodów niszczenia kraju przez obecnych rządowych niepolaków.