Co jakiś czas w opinii publicznej pojawia się dyskurs na temat roli sztuki w społeczeństwie. Można zaobserwować podział na zwolenników poglądu, iż kultura musi nas szokować, a artysta nie powinien mieć żadnych ograniczeń – całkowity liberalizm a tymi, którzy marzą, że wrócą czasy Sztuki przez duże S. Oczywiście siebie zaliczam do przedstawicieli tej drugiej opinii.

Ostatnio szczególnie skupiliśmy się na przedstawieniu pt. „Dziewczyna i Śmierć”, które swoją premierę miało w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Bulwersującym dla Polaków był fakt, iż role w spektaklu powierzono również aktorom porno z Czech. Z wielką ciekawością śledziłam programy publicystyczne i kulturalne, które poświęcone były temu tematowi. Z jednej strony wielcy obrońcy wolności, atak na Ministra Kultury, a z drugiej grupy walczące pod Teatrem podczas premiery, w tym moje Koleżeństwo z Brygady Dolnośląskiej Obozu Narodowo-Radykalnego. Między tym wszystkim pojawiające się głosy polskich artystów, którzy sami prowadzą Teatry za swoje pieniądze. Co ciekawe większość z nich jasno zadeklarowało, że takiej sztuki by nie wystawiło, bez względu na oferty finansowe. Zauważmy zatem, że akt seksualny, który wykorzystywany jest, aby przyciągnąć ludzi był o krok za daleko dla prywatnych dyrektorów Teatrów. Niestety problemu nie widział dyrektor Polskiego Teatru we Wrocławiu.

Cieszę się, że polskie społeczeństwo zareagowało oburzeniem, a moi Koledzy z organizacji reprezentowali nas pod Teatrem. Z jednej strony bronili chrześcijańskiej moralności, ale z drugiej, co równie istotne pojęcia Sztuki. Nie możemy się zgodzić na to, aby instytucje kulturalne, szczególnie te, które często nazywamy sztuką wysoką, były zniżane się do poziomukultury masowej.

Teatr powinien nieś treści, o których nie przeczytamy w „Playboy-u” i nie obejrzymy w „Trudnych sprawach”. Musi być odskocznią o tego, co oferują nam media na co dzień. Przede wszystkim ma do spełnienia określoną misję:„Misja teatru polega na tym, żeby utrwalać to, co najwartościowsze w sferze ducha, żeby następne pokolenia mogły czerpać z jakichś wzorców, żeby mogły budować na solidnych fundamentach, a nie na ruchomych piaskach albo gruzach” – twierdzi dyrektor krakowskiego Teatru Stu, Krzysztof Jasiński.

Jego celem jest kultywowanie tradycji języka polskiego i naszej narodowej kultury, jest również doskonałą metodą wychowania poprzez sztukę młodego pokolenia. Wreszcie ma otwierać nasze umysły, zmuszać do myślenia, do interpretacji dzieła. Łączyć dosłowności i metafory, przeszłość ze współczesnością, spajać pokolenia w uwielbieniu do sztuki.

Zapraszanie do uczestniczenia w spektaklu, w którym mają grać aktorzy porno z Czech (nawet polscy nie mieli na to ochoty) jest haniebnym zburzeniem misji, jaką ma nieś kultura. Warto wspomnieć, że wrocławski Teatr nie jest instytucją prywatną, ale państwową, finansowaną przez nas wszystkich. Nie przekonują mnie argumenty, iż spektaklu jeszcze nikt nie widział, a sztuka nie ma granic. Samo robienie reklamy wykorzystując do tego pornografię, świadczy o tym, że albo przedstawienie jest słabe, albo dyrektor cierpi na brak pomysłów i powinien zmienić pracę (chyba zresztą nie musi, partia Nowoczesna PL na pewno go wynagrodzi).

Sztuka ma obowiązek skłaniać do myślenia, poruszać trudne tematy i również szokować, kiedy jest taka potrzeba. Sama byłam na przedstawieniach w Teatrze Starym w Krakowie, w którym pojawiała się nagość, nagość mająca swój cel. Czym innym jest cenzura sztuki, a czym innym zakaz przenoszenia na deski Teatrów pornoli. Sztuka ma granicę w momencie, kiedy przestaje podążać w dobrym kierunku. Nie może obrażać społeczeństwa, jego uczuć i moralności.

Marzę o Sztuce przez duże S – o Teatrze, z którego wychodzę i nadal analizuję głębie widowiska, o wartościach artystycznych, o kontakcie z „czymś”, co jest ponad wszystko to, co dostrzegam w mediach. Brońmy Teatry, biblioteki i galerie. To właśnie w nich ma przetrwać piękno, w nich ma przetrwać polskość; nasza tożsamość narodowa. Nie róbmy z instytucji kulturalnych burdelu!

Adrianna Gąsiorek

1 KOMENTARZ

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię