Wojciech Wasiutyński, działacz narodowy, doktor prawa, publicysta, dziennikarz … żołnierz! Historia tego wybitnego człowieka niewątpliwie mogłaby posłużyć jako scenariusz niejednego filmu. Wojciech Wasiutyński przyszedł na świat 8 września 1910 roku w Warszawie jako syn Bohdana Wasiutyńskiego i Marii Buchbinder. Za sprawą ojca szybko ukształtował swoje poglądy wiążąc się ze środowiskiem endeckim. Maturę zdał w 1928 roku w Gimnazjum im. Tadeusza Reytana w Warszawie aby rok później podjąć studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Wtedy to na dobre rozpoczął swą działalność narodową. Wstąpił do Obozu Wielkiej Polski i do Korporacji Akademickiej “Aquilonia”, został sekretarzem organu prasowego OWP „Szczerbiec”, aktywnie zaangażował się również w kampanie parlamentarną Stronnictwa Narodowego.

Po ukończeniu studiów został redaktorem „Wstęgi” narodowego dziennika oraz od 1933 roku rozpoczął współpracę z dziennikiem „ABC”, zacieśniając kontakty z przyszłymi oenerowcami. Został współautorem deklaracji ideowej Obozu Narodowo-Radyklanego i założycielem oenerowskiego dziennika „Sztafeta”. W czerwcu 1934 roku po delegalizacji ONR Wojciech Wasiutyński uniknął aresztowania, by niedługo potem trafić za kratki we wrześniu za kolportaż „Sztafety”. Po odzyskaniu wolności związał się z grupą Bolesława Piaseckiego Ruchem Narodowo-Radykalnym „Falanga”. W tamtym okresie nadal pisał do „Sztafety”, „Ruchu Młodych” organu prasowego RNR, był sekretarzem redakcji tygodnika „Prosto z Mostu”. Od października 1936 roku redagował dziennik „Jutro”, a następnie „Falangę”. W styczniu 1936 wziął ślub z Haliną Janecką, a w czerwcu tegoż roku obronił doktorat. Tamte lata to również narastające napięcie pomiędzy RNR „Falanga”, a ONR „ABC”. Boleśnie na własnej skórze odczuł to Wojciech Wasiutyński. We wrześniu 1937 roku został dotkliwie pobity przez członków „ABC”. Jednak szczęśliwie wrócił do zdrowia i postanowił skupić się na swojej działalności dziennikarskiej. Współpracował. z „Wieczorem Warszawskim” oraz wydawał miesięcznik „Wielka Polska”. Na dobre rozstał się ze środowiskiem Bolesława Piaseckiego.

Po wybuchu wojny Wasiutyński przez Węgry i Rumunię dostał się do Francji gdzie wstąpił do Stronnictwa Narodowego. Po zajęciu Francji przez Niemców zajmował się wydawaniem pism podziemnych, następnie przedostał się do Wielkiej Brytanii, gdzie na terenie Szkocji wstąpił do 10 Pułku Dragonów i rozpoczął pracę dziennikarską w organie Stronnictwa Narodowego „Myśl Polska”. Z wojskiem przemierzył szlak z Francji przez Belgię i Holandię aż do Niemiec. Po wojnie wraz z rodziną osiadł w Londynie gdzie wydawał miesięcznik „Salamandra”, współpracował również z „Dziennikiem Polskim”, BBC oraz Radiem Wolna Europa. W 1958 roku przeniósł się do Nowego Jorku, gdzie nadal zajmował się dziennikarstwem i utworzył Instytut Romana Dmowskiego. który walczył z propagandą komunistyczną oczerniającą polski ruch narodowy. Wojciech Wasiutyński zmarł 19 sierpnia 1994 roku, a 1 października tegoż roku Jego prochy zostały sprowadzone na Powązki. Przez Lecha Wałęsę został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej.

Aleksander Jajko

1 KOMENTARZ

  1. Ten przykład pokazuje dobitnie jak żenujący jest poziom nacjonalistów, tak wczoraj jak i dzisiaj. Wieczne konflikty i utarczki, pod byle jakim pretekstem. Przepychanki między RNR Falanga i ONR “ABC” czy też “konflikt nie do rozwiązania” miedzy nacjonalistami NR (ONR/NOP/AN), a nacjonalistami NS (Zadruga, obecnie Niklot/NS Zadruga/ale także i Blood and Honour czy część AN).
    Obserwuje to od 15 lat i jestem pełen zażenowania. Zamiast walczyć we wspólnej sprawie, wiecznie przepychanki, konflikty i to z byle jakiego powodu. Dotyczy to niestety, nie tylko Polski, bo i całej Europy, chociaż, w USA, tego problemu jakoś nie widać.
    A wrogowie się cieszą i popijają szampana….

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię