Od 1995 r. na Iranie ciążyły międzynarodowe sankcje gospodarcze. Przyczyną tej sytuacji był program nuklearny rozwijany przez to państwo. 14 lipca podczas spotkania delegacji światowych mocarstw z przedstawicielami Iranu doszło do porozumienia w tej sprawie. W Wiedniu zapowiedziano zniesienie sankcji w zamian za ograniczenie przez Teheran programu jądrowego. USA, Rosja, Wielka Brytania, Francja, Chiny i Niemcy uzgodniły także sprawę zlikwidowania ograniczeń dla krajów Unii Europejskiej na import ropy naftowej, benzyny i gazu oraz eksportu do Iranu sprzętu wydobywczego. Poszerzona ma być również możliwość dostępu irańskich samolotów transportowych na unijne lotniska. Porozumienie zostało zaakceptowane przez Radę Bezpieczeństwa ONZ.
Postarajmy się odpowiedzieć na pytanie: jakie znaczenie umowa ta może mieć dla Polski? Pozornie może się wydawać, że dwóch krajów tak odległych geograficznie i kulturowo nie może łączyć zbyt wiele. Historia pokazuje jednak, że interesy Polski i Iranu wielokrotnie były zbieżne. Próby zawarcia sojuszu polsko-perskiego miały miejsce już w XVI w. za panowania Stefana Batorego. Miała to być koalicja militarna skierowana przeciwko zagrażającym Rzeczypospolitej Turkom. Do sojuszu finalnie jednak nie doszło. W czasach Zygmunta III Wazy Polska i Persja zaczęły rozwijać stosunki handlowe. Jan III Sobieski natomiast podjął próbę wspólnej wyprawy przeciwko Turkom. Po zwycięstwie pod Wiedniem w Persji nadano królowi zaszczytny tytuł ,,El Ghazi” (Zwycięzca). Od XVII w. na tamte tereny przybywali też polscy misjonarze, głównie jezuici. W tym czasie większość perskich kościołów znajdowała się pod opieką Rzeczypospolitej. Liczni polscy imigranci docierali do Iranu w czasie zaborów. Warto dodać, że Persja, obok Turcji była jedynym państwem, które nie uznało rozbiorów Polski.
Nasi rodacy walnie przyczynili się do rozwoju cywilizacyjnego Iranu. Mają oni swoje zasługi chociażby w: budownictwie, powstaniu i rozwoju kolei, medycyny, czy wojskowości. Ciekawą postacią z tego okresu jest Izydor Borowski, uczestnik powstania kościuszkowskiego i oficer Legionów Polskich. W latach dwudziestych XIX w. osiadł w Persji, gdzie z czasem nadano mu tytuł wezyra. W 1838 r. wziął udział w wojnie z Turkmenami, podczas której poległ. W Iranie jest uznawany za bohatera narodowego. Generałem tamtejszej armii był także jego syn Antoni Borowski. W tym okresie Polacy prowadzili w Persji także badania naukowe z dziedziny: językoznawstwa, kulturoznawstwa, zoologii, czy geologii. W dwudziestoleciu międzywojennym większość naszych rodaków mieszkających w Iranie powróciła do Polski. Ciągle wyjeżdżało tam jednak wielu polskich naukowców, którzy pomagali w rozwoju przemysłu: przędzalniczego, garbarskiego, papierniczego oraz drzewnego. W Iranie pracowali też polscy lekarze i budowniczowie kolei. Popularność w tym kraju zdobyły też polskie meble. W 1927 r. zawarto nawet Traktat Przyjaźni pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Cesarstwem Perskim. W czasie II wojny światowej w Iranie znalazło się 116 tys. polskich uchodźców. W większości byli to żołnierze Armii Polskiej w ZSRR i członkowie ich rodzin. W Persji prowadzono wtedy liczne polskie szkoły i sierocińce prowadzone głównie przez zakony urszulanek i nazaretanek. W 1941 r. Polonia w Teheranie entuzjastycznie przyjęła wizytującego to miasto generała Władysława Sikorskiego. Po wojnie liczba Polaków w tym kraju spadła, niezbyt ożywione były też stosunki gospodarcze. Zaczęło się to zmieniać na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, kiedy polskie przedsiębiorstwa zaczęły się angażować w tamtejszy przemysł energetyczny, cementowy i hutniczy.
Obecnie wymiana handlowa Polski z Iranem, ze względu na międzynarodowe sankcje jest ograniczona niemal do minimum. Przykładowo w 2012 r. obroty tych dwóch państw spadły o 60%. Islamska Republika Iranu przez wieloletnią izolację jest krajem, w którym występuje duże zapotrzebowanie na różnego rodzaju produkty i usługi. W tym momencie otwiera się ciekawa perspektywa wzajemnej współpracy i rozwoju. Iran mógłby być odbiorcą polskiego przemysłu maszynowego i chemicznego. Popularność w tym kraju zyskać mogłyby także polskie meble, czy kosmetyki. Rzeczpospolita ma szanse także dzielić się swoimi doświadczeniami w sprawach klimatyczno – środowiskowych oraz wspierać rozbudowę irańskiej infrastruktury. Interesującym rozwiązaniem może być także polsko-irańska współpraca w Afganistanie i Iraku polegająca na połączeniu naszej myśli technicznej i irańskich zasobów personalnych. Pamiętajmy, że Iran posiada ogromne złoża ropy, gazu i innych surowców. Jest to więc pole do działania dla polskich firm takich jak PGE, czy PGNiG, które inwestują w wielu innych egzotycznych krajach. Polska powinna wykorzystać tę możliwość, gdyż można się spodziewać, że po zniesieniu sankcji i wejściu tak znacznego gracza na rynek naftowy, ceny ropy będą spadać. Nie wykluczone, że będzie to okazja do zdywersyfikowania źródeł energii, co miałoby znaczenie dla suwerenności państwa polskiego. Może to być dobra perspektywa dla polskich firm, które ucierpiały po nałożeniu sankcji na Rosję.
Istnieje jeszcze jeden aspekt, dla którego Iran można uznawać za pewien wzór dla Polski. Udało się tam bowiem w dużej mierze zrealizować model państwa nacjonalistycznego. Kraj ten stanowi przykład niezależności rozwoju, co naraziło go na liczne konsekwencje, jak chociażby wspomniane sankcje. Jest to też kraj bardzo zmilitaryzowany. Działa tam paramilitarny Korpus Strażników Rewolucji liczący ok. 3 mln członków będący znaczną siłą w walce z państwem islamskim. W większości szyicki Iran jest bowiem jednym z największych przeciwników sunnickiego ISIS. Iran stanowi również wzór państwa wyznaniowego, co prawda obcego religijnie wobec nas, ale, w czym pomaga religia, silnego w swej narodowej tożsamości. W tym kraju istnieją jednak wielowiekowe tradycje chrześcijańskie. Persowie to jeden z pierwszych ludów, do którego dotarła Ewangelia. Obecnie, ze względu na islamski charakter państwa, tamtejsi chrześcijanie napotykają wiele trudności w różnych dziedzinach. Posiadają jednak pewne prawa, m.in. do reprezentacji w parlamencie, czy do produkcji żywności niezgodnej z islamskimi normami religijnymi. Warto wspomnieć, że mimo problemów jest to kraj, w którym Kościół rozwija się dynamicznie, szczególnie wśród ludzi młodych.
Niestety, przedstawione wyżej perspektywy przez wiele lat były lekceważone. Rządzący III RP postanowili bowiem oprzeć swoją politykę zagraniczną na filarach Waszyngton – Bruksela – Tel-Awiw. Ograniczyło to w znacznej mierze niezależność Polski w obszarze decydowania o kierunkach własnego rozwoju. Pozostaje mieć nadzieję, że władze dostrzegą perspektywę rozwoju, jaka kreuje się w związku ze zniesieniem sankcji na Iran i potraktują poważnie los polskiego przemysłu, który może wiele na tym zyskać.
Filip Bator



























