Kilka młodych kobiet w sklepie z patriotycznymi gadżetami przymierza biało-czerwone koszulki i czapki, a następnie idzie ulicami miasta, machając polskimi flagami. W tle słychać znajome słowa ,,Katechizmu polskiego dziecka” Władysława Bełzy. To wszystko jednak w rytmach… disco polo, a w dodatku przeplatane ujęciami z dyskoteki. Tak wygląda teledysk Aleksandry Dąbrowskiej, znanej bardziej jako Shine, do utworu ,,Kto ty jesteś?”.

Oczywiście piosenka białostockiej prawniczki to na tej scenie wyjątek, choć w nurcie disco polo zdarzały się już utwory ,,okołopatriotyczne”. Ten najbardziej znany to ,,Wszyscy Polacy” zespołu Bayer Full. Ta grupa ma na swoim koncie także takie piosenki, jak ,,Ty, Polsko wiesz”, czy ,,To piękny kraj”, a nawet płytę ,,Któż jak Bóg” z utworami religijnymi. Nie przeszkodziło to jednak wydać im albumu ,,Kolekcja biesiadna – rubaszne hity”. Toteż większość szlagierów disco polo opiera się na schemacie określonym w jednym z przebojów zespołu Boys: ,,monotematyczne teksty, tutaj banał jest najlepszy”. Jednak nie o analizę słów utworów tutaj chodzi, a o zwrócenie uwagi na pewne cechy zjawiska, jakim jest ,,muzyka chodnikowa”. Nurt ten przetrwał próbę czasu – od szczytów popularności na początku lat dziewięćdziesiątych, przez pierwsze lata XXI w., kiedy to stał się synonimem ,,obciachu”, aż po współczesność, gdy znów wraca do łask słuchaczy. Wiele zmienił rok 2012, gdy na szerokie wody wypłynęła grupa Weekend z piosenką ,,Ona tańczy dla mnie”. Od tego czasu disco polo zaczęło zyskiwać coraz więcej fanów, głównie wśród osób, które nie pamiętają (lub pamiętają jak przez mgłę) polsatowskiego ,,Disco Relaksu”. Ktoś, patrząc na poziom artystyczny tego nurtu, mógłby stwierdzić, że to nic dobrego. Gdyby jednak przyjrzeć się bliżej zainteresowaniu młodzieży tego typu muzyką, można w tym zjawisku znaleźć pewne pozytywy. Po pierwsze, w czym disco polo jest gorsze od zachodnich wytworów kultury masowej? Poziom muzyczny zwykle niewiele się różni, teksty też są najczęściej równie banalne. Jeśli więc młodzież ma już sięgać po podobne produkty, to chyba lepiej, żeby słuchała muzyki polskiej. Disco polo ma w tym względzie jeszcze inną przewagę. W amerykańskich utworach nie brakuje bowiem religijnych prowokacji, czy wręcz bluźnierstw, jak te w wykonaniu Madonny, czy Lady Gagi. Tych próżno szukać w disco polo (przynajmniej autor takich piosenek nie zna). Po stronie muzycznej jest też za co pochwalić polskich wykonawców. Wprawdzie nazwa gatunku pochodzi od italo disco – włoskiej muzyki tanecznej z lat osiemdziesiątych – i jego twórcy mocno czerpią z powszechnych wzorców popkulturowych, ale nie brakuje tu też inspiracji muzyką ludową. Widać to szczególnie w utworach z lat dziewięćdziesiątych, m.in. takich zespołów, jak Akcent, czy wspomniany Bayer Full. Jednak współcześni twórcy, np. Andre, czy Masters, również nie stronią od tego typu odniesień. Oczywiście, disco polo kulturę ludową upraszcza i degraduje do roli produktu marketingowego, ale zainteresowanie wykonawców i publiczności tradycyjną muzyką jest godne uwagi.

To jasne, że ten gatunek nigdy nie będzie tożsamościowym, raczej żadne ,,Disco Polo Against Communism” nam się nie szykuje. Trzeba jednak podkreślić, że nurt ten do takiego miana nigdy nie aspirował i zawsze pozostanie tylko muzyką rozrywkową. Disco polo należy traktować z przymrużeniem oka, jak zresztą niniejszy tekst. O tym, że jednak między ,,majteczkami w kropeczki”, a ,,zielonymi oczami” można przemycić nieco treści dającej do myślenia niech świadczy tekst piosenki byłego lidera grupy Toples Marcina Siegieńczuka ,,Wszystko jest kwestią ceny”:

Wszystko jest kwestią ceny, wyboru, prowadzonych gier, dziś honor jest synonimem ściemy, liczy się wzrost na koncie zer. Zasady bez wartości i prostytucja słów od najmłodszych lat, brak definicji lojalności, w tym kierunku zmierza dzisiejszy świat.

10 KOMENTARZE

  1. Widać na tym przykładzie że patriotyczny populizm osiągnął już dno. Zachodnie trendy albo polskie “mniejsze zło” disco polo. Z tego co wiem większość popularnych utworów disco odwołuje się do najniższych wartości, tak samo jak “modna” muzyka z zachodu. Teksty przepełnione są erotyzmem, promują rozwiązły tryb życia, alkoholizm i “życie imprezami”. Na szczęście disco polo nadal jest synonimem obciachu.

    • ,,Disco polo należy traktować z przymrużeniem oka, jak zresztą niniejszy tekst.”

      Trochę poczucia humoru nie zaszkodzi 🙂

  2. Nigdzie nie uświadczysz tylu fajnych lasek, co na koncercie disco polo. Pomijając ten fakt, my, wychowani na ideach Romana Dmowskiego powinniśmy unikać wszelkich czynników dążących do robienia z ludzi prostaków. No a przez takich i dla takich właśnie jest disco polo. Mi to się marzy jakaś elitarna polska muzyka emanująca siłą, majestatem, wzniosłością i dumą. Na przykład jakieś pomieszanie muzyki klasycznej, filmowej i heavy metalu. Coś takiego.

  3. Tak, jak napisał autor- muzykę disco polo należy brać z przymrużeniem oka. Przy czym, jak nie przy disco polo bawimy się na weselach, balach sylwestrowych, potańcówkach? Muzyka taneczna, prosta, banalna. Teksty? Czy ktoś w ogóle bierze ich przekaz na poważnie? Czy w ogóle możemy mówić o przekazie owych tekstów? Dobry, głęboki utwór cechuje tekst poparty podkreślającą jego przekaz muzyką. W disco polo jest dokładnie odwrotnie- tu melodie “wypełnia się” tekstem. Czy musimy się martwić, że disco polo nadszarpnie system wartości jego słuchaczy? Raczej nie, a jeśli tak, to tylko tych ze słabym systemem wartości.

  4. Gram po imprezach i powiem tak że każda muzyka ma swoje miejsce i zastosowanie . Wiadomo że nie ma co się ograniczać tylko do tego jednego nurtu – nawet jeśli mówimy tylko o muzyce tanecznej, ale nie powinniśmy mówić że polska muzyka jest gorsza od tej zachodniej.
    Tekst bardzo mi się podoba a w szczególności stwierdzenie :
    ” Po pierwsze, w czym disco polo jest gorsze od zachodnich wytworów kultury masowej? Poziom muzyczny zwykle niewiele się różni, teksty też są najczęściej równie banalne. Jeśli więc młodzież ma już sięgać po podobne produkty, to chyba lepiej, żeby słuchała muzyki polskiej. ”

    Pozdrawiam 🙂

  5. @Antydisco jest złe disco polo jak np. “zaliczę cię w tę noc” i jest dobre disco polo jak np. “ja chcę mieć żonę”.
    Co do Katechizmu Młodego Polaka w wykonaniu Shine dla mnie kontrowersyjny ponieważ z treści wyrzucono Boga i przekształcono na areligijny utwór, moje pierwsze odczucie było że odwrócenie wartości następuje również w przekształcaniu dzieł literackich. Co miał autor na myśli? Nie wiem, z nauki o masonerii mogę tylko wywnioskować że sposób na życie jest podrzucany w sztuce i powinniśmy bojkotować “wszystko co ma choćby pozór zła”.

  6. Disco polo mogę znieść tylko na weselach. Osoby słuchające go na codzień z zasady inteligencją nie grzeszą. Na szczęście w kręgach narodowych prawie nie trafiają się takie persony.

  7. Oczywiście masz rację. Podobnie jest z wieloma innymi sprawami. Na przykład z LGBT. Uważam że powinniśmy promować naszych gejów, w końcu miedzy wsadzeniem a wyjęciem też można przemycić jakieś treści. na przykład można jeden półdupek pomalować na biało a drugi na czerwono. Nie sądzicie że jeżeli Polscy geje mają mieć nadwyrężane pewne otwory to lepiej żeby były nadwyrężane z dumą, po polsku?

    Tak samo powinniśmy promować Polskie tirówki. Powinniśmy być dumni z naszych nadwiślańskich panienek do towarzystwa. Trzeba promować wśród nich patriotyczne stringi i biało-czerwone prezerwatywy co by można było odróżnić polski produkt.

    Dalej nie ograniczajmy się, promujmy polską, patriotyczną pedofilię i polskie patriotyczne kazirodztwo. W końcu co polskie to lepsze.

    A może tak do jasnej cholery przestańmy gadać że jak kiła jest nasza to lepsza. Wręcz przeciwnie, lepsza jest kiła zgniłych, zdemoralizowanych narodów zachodnich. Dlaczego? BO NIE JEST NASZA I NIGDY BYĆ NIE POWINNA!

  8. Śmieszą mnie niektóre komentarze. Disco Polo może i ma prosty przekaz i banalne teksty, może coraz bardziej brnie w stronę materializmu i imprezowego stylu życiu, ale disco to forma rozrywki, ucieczki od codziennych zmartwień i chwila wytchnienia dla ludzi pracujących za marne pieniądze. W przeciwieństwie do @ON, który cieszy się, że nie ma takich ludzi w środowiskach narodowych. Osobiście większym szacunkiem, darzę młodego ojca i męża, który przez cały tydzień pracuje aby utrzymać rodzinę, a weekend zabierze żonę na “potańcówkę” w rytm disco. Aniżeli kibola, który na gębie nosi frazesy “patriotyczne”, ale jak zobaczy dziecko, czy chłopaka z szalikiem innego klubu, to gotów jest go pobić aby mu go odebrać – mimo iż obydwaj są Polkami. @PL80 pisze o ideałach Romana Dmowskiego – a czy wiesz, że on szanował chłopów, którzy byli prości i głupi. Nie wyśmiewał ich za to jak żyli, ale starał się wzbudzić w ich sercach poczucie dumy narodowej, poprzez to co najbardziej kochali. Pracę i ojczystą ziemię. Jednak największym szkodnikiem w obozie narodowym jest użytkownik o niku @nasze geje lepsze bo nasze. Takiego pustostanu myślowego nie widziałem już dawno po prawej stronie. – Kibole są spoko, bo biją się w imię swoich bogów – pseudo miłość do klubów tak im zaciemniła rozum iż klub uznają za boga – w imię którego trzeba mordować “niewiernych”. W waszym toku rozumowania kibole mają “honor”. A człowiek który słucha discopolo mimo iż wiele robi dla lokalnej ojczyzny – musi być idiotą z założenia i wrogiem Polski. – W mojej opinii osoby, które gardzą drugim Polakiem tylko dlatego że słucha innej muzyki albo kibicuje innej drużynie są wrogami ojczyzny. Jak można wymagać aby łodzianin kibicował Legii a warszawiak kibicował Widzewowi albo Lechowi. – Brak logicznego myślenia to domena większość osób, które zostawiły tutaj tak idiotyczne komentarze.

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię