ener zielonyW tekście, który macie państwo przed sobą, postaram się zobrazować jak wyglądał, a w zasadzie jak się zmieniał stosunek Dmowskiego do katolicyzmu zarówno w kontekście politycznym jak i osobistym, ponieważ jedno z drugim nie postępowało równolegle do siebie. Roman Dmowski wychowywał się w pobożnej rodzinie, jednak jego rodzicom nie udało się wychować syna na gorliwego katolika. Wydaje się, że większy wpływ na jego podejście do religii wywarła epoka pozytywizmu, która cechowała się indyferentyzmem religijnym. W państwach Europy Zachodniej przybierał on formę nie tyle obojętności co bezwzględnej walki z religią w imię jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli – „świeckości państwa”. Sytuacja w Polsce, a w zasadzie na terenach dawnej Polski, gdzie ciągle trwała walka o zachowanie własnej tożsamości narodowej, wyglądała zupełnie inaczej. Mówiło się nawet o tzw. sojuszu „ołtarza z narodem”, ponieważ dwóch z trzech (Rosja i Niemcy) naszych zaborców przy użyciu wszelkich możliwych środków próbowało wykorzenić nasz naród z tożsamości. Natomiast Kościół katolicki w czasach ucisku narodowego stanowił ostoję i pielęgnował rozwój naszej tożsamości, a także wspierał naukę języka narodowego. Ta nietypowa sytuacja doprowadziła do sytuacji, że Kościół katolicki był ceniony za wkład w rozwój tożsamości i nikt (poza marginalnymi grupkami) nie podejmował się jego krytyki. Dmowski choć przesiąknięty wartościami utożsamianymi z epoką pozytywizmu, pisał o pozytywnej roli religii w życiu narodu, właśnie ze względu na jej wkład w rozwój tożsamości narodowej. Należy również powiedzieć, że aż do drugiej połowy dwudziestolecia międzywojennego Dmowski był agnostykiem.

Wielkie zmiany w podejściu Dmowskiego do religii katolickiej możemy datować na rok 1926 (powstanie Obozu Wielkiej Polski), lub na rok 1927 (wydanie broszury pt. „Kościół, naród i państwo). Po przejęciu w Polsce władzy przez Piłsudskiego, Dmowski postanowił powołać do życia nowe ugrupowanie ideowo-wychowawcze (OWP), które funkcjonowało równolegle do Związku Ludowo-Narodowego, który spełniał funkcję stricte polityczną. Od tego momentu rozpoczął się proces scalania w łonie OWP – polskości z katolicyzmem, co w konsekwencji dało nam słyną dziś zbitkę słów Polak-katolik. W deklaracji ideowej OWP punkt 3 głosił, że: „Wiara narodu polskiego, religia rzymsko-katolicka musi zajmować stanowisko religii panującej, ściśle związanej z państwem i jego życiem, oraz stanowić podstawę wychowania młodych pokoleń. Przy zapewnionej ustawami państwowymi wolności sumienia – zorganizowany naród nie może tolerować, ażeby jego wiara była przedmiotem ataków lub doznała obrazy z czyjejkolwiek strony (…)”. Rozwinięcie tego punktu deklaracji ideowej OWP znajdziemy w broszurze „Kościół, naród i państwo”, którą Dmowski wydał w 1927 roku. Można powiedzieć, że rozpoczęła ona okres budowy „chrześcijańskiego nacjonalizmu”, który został dopracowany w późniejszych latach przez działaczy narodowo-radykalnych. Jednak zacytuję jej fragment, aby dopełnić i scalić na stałe polskość z katolicyzmem: „Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu”.

Ze wspomnień Marji Niklewiczowej wiemy, że Dmowski w tym czasie nie był praktykującym katolikiem. Chodził co prawda do kościoła w ważniejsze święta, miał nawet swoje ulubione kolędy, ale z pewnością nie był gorliwym katolikiem. Uważał jednak, że o tradycje trzeba dbać bez względu na wszystko. Ciężko zarzucić Dmowskiemu utylitarne traktowanie religii, ponieważ sam przed takim działaniem przestrzegał: „Polityka narodu katolickiego musi być szczerze katolicką, to znaczy, że religia, jej rozwój i siła musi być uważana za cel, że nie można jej używać za środek do innych celów, nic wspólnego z nią nie mających”.

Kolejnym ważnym momentem, który odegrał w życiu Dmowskiego wielką rolę, był kryzys gospodarczy z 1929 roku. Z pewnością przyspieszył on zapowiadany wiele lat wcześniej „zmierzch parlamentaryzmu”, ale zmusił również do myślenia elity polityczne ówczesnej Europy. Kryzys gospodarki kapitalistycznej spowodował szukanie nowych rozwiązań, które w przyszłości uchronią narody przed podobnymi sytuacjami. Również Dmowski postanowił dokonać pewnych zmian w swoim dotychczasowych spojrzeniu na gospodarkę, czemu dał wyraz w liście napisanym do Ignacego Chrzanowskiego z 1932 roku: „Gotów jestem reorganizować Obóz. Pozyskałem Konfucjusza, Platona, Arystotelesa i św. Tomasza z Akwinu, ale gotów jestem stracić Rybarskiego i Heydla, jeżeli się nie nawrócą”. W czasie gdy Dmowski napisał ten list, Roman Rybarski był prezesem klubu parlamentarnego Stronnictwa Narodowego, a jednocześnie ekonomistą, który opierał swoją wizję ustroju gospodarczego na kapitalizmie. Z kolei ówczesny papież Pius XI wydał rok wcześniej (1931) encyklikę społeczną „Quadragesimo Anno”, znajdziemy tam wiele podobieństwa z poglądami gospodarczymi Dmowskiego z tego okresu, które utrwalił w „Przewrocie”.

W 1937 roku po namowach księdza Marcelego Nowakowskiego, Dmowski wyspowiadał się, a następnie przyjął Komunię świętą, tak wspomina te wydarzenia Marja Niklewiczowa: „Nazajutrz wszystko było przygotowane – przy krzyżu postawiłam kwiaty i świecę. Pan Roman wcześnie kazał się ubrać, a kiedy przyszedł ksiądz, ukląkł na środku pokoju, złożył ręce i pobożnie przyjął Komunię świętą. Był bardzo przejęty, a kiedy chwilę później przyszłam do niego, miał łzy w oczach”.

Jarosław Romaniuk

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię