Przeszło wiek utraty przez Polskę państwowości, prześladowania w czasie zaborów, czy w końcu danina krwi, często w bratobójczej walce w trakcie I wojny światowej nie zdołały zabić prawdziwej wiary i patriotyzmu w polskich domach.

Miłość do ojczyzny pielęgnowana i przekazywana z pokolenia na pokolenie wydała na świat prawdziwe elity, których geniusz intelektualny można było obserwować w dwudziestoleciu międzywojennym, jak i po II wojnie światowej. W tym przypadku niestety głównie po za granicami Polski, okupowanej przez Sowietów. To również pokaźna ilość bohaterów podziemia, broniących z bronią w ręku swojej ukochanej ziemi. Wszyscy mamy w pamięci grypsy ppłk-a Cieplińskiego z więzienia przy Rakowieckiej w Warszawie: „(…) wierzę, że go wychowasz na człowieka, na Polaka i na katolika, że przekażesz mu swoje wartości duchowe i silnie zwiążesz ze mną i ideą, dla której żyłem”. Słowa te najlepiej oddają nierozerwalność rodziny, wiary katolickiej oraz polskości. Fenomen pokolenia Polski niepodległej polegał między innymi właśnie na umiłowaniu ojczyzny nie tylko przez pryzmat jednostki, ale całych rodzin. Świetnym przykładem obrazującym ówczesną mentalność naszego narodu jest rodzina Zdziarskich, na której czele stał Stanisław.

Działacz polityczny, społecznik, żołnierz. Życiorys Stanisława Zdziarskiego uzupełniony mógłby być jeszcze o wiele innych funkcji i czynności, którym się poświęcał. Urodził się 11 grudnia 1895 r. w Warszawie. Od 1912 r. aktywnie udzielał się w przyszkolnej drużynie skautowej im Zawiszy Czarnego. Konspiracyjne wycieczki drużyny i obozy szkoleniowe pomogły nabyć umiejętności i ukształtować hart ducha, niezbędne w trakcie rychło zbliżającej się I wojny światowej. Odmienne koncepcje na kwestię odzyskania niepodległości Narodowej Demokracji i Legionów, jak się okazało miały swoje przełożenie również wśród skautów. Bliska endeckim ideałom Naczelna Komenda Skautowa popierała wizję Romana Dmowskiego, opowiadającego się po stronie Entanty. Gros drużyn postanowiło jednak walczyć u bok Austro-Węgier, wypowiadając posłuszeństwo przełożonym. Mimo rozłamów nawet w bliskim otoczeniu, Stanisław Zdziarski pozostał wierny swoim poglądom, odłączając swój pluton od zwolenników Legionów. Mimo działań wojennych w 1914 r. Zdziarski, zwany w okresie szkolnym “Starą Mańką” rozpoczął studia politechniczne i rolnicze w Warszawie. Koniec wojny nie oznaczał stabilizacji sytuacji w Polsce. Swoje żniwo miała już wkrótce zebrać rewolucja bolszewicka. Zdziarski w 1919 r. wstąpił do Wojska Polskiego. Odwaga w trakcie walk z bolszewikami została doceniona, został odznaczony krzyżem walecznych.

Koniec wojny pozwolił na dokończenie studiów, a następnie zajęcie się odziedziczonym od ojca majątku w niewielkich Łęgonicach, znajdujących się pod Nowym Miastem nad Pilicą. Tutaj rozpoczął swoją aktywność na gruncie społecznym i politycznym, szybko stając się rozpoznawalnym w okolicy. Angażował się w kółkach rolniczych, był ławnikiem w nowomiejskim sądzie oraz dyrektorem Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego. „Gorące” lata 20. na polskiej scenie politycznej, nie zmieniły światopoglądu Zdziarskiego. Został członkiem Stronnictwa Narodowego. Warto dodać, że endecja posiadała ogromne poparcie społeczności powiatu grójeckiego. W 1919 r. zdobyła w wyborach niemal 70% głosów. Narastające represje ze strony sanacji, w dużym stopniu osłabiły jednak pozycję narodowców w grójeckim. Zamach majowy niósł ze sobą coraz większą negację systemu parlamentarnego, która objawiała się najjaskrawiej u młodego pokolenia narodowców aktywnego w: Obozie Wielkiej Polski, Sekcji Młodych Stronnictwa Narodowego, a od kwietnia 1934 r. w Obozie Narodowo-Radykalnym. Po delegalizacji ONR, późniejszych konsekwencjach ze strony władzy, nastąpił rozłam w środowisku narodowo-radykalnym. Ruch Narodowo-Radykalny Falanga, na którego czele stał Bolesław Piasecki, jako jeden z priorytetów stawiał sobie przygotowanie kadr do walk ulicznych, które miały nastąpić po upadku reżimu sanacyjnego.

Informacje o ziemianinie, któremu bliska była idea narodowa, dotarły również do Warszawy. Kontakt z nim postanowił nawiązać Zygmunt Przetakiewicz, kierownik Wydziału Bojowego Falangi. Przy okazji kolportażu broszury „Cele rewolucji narodowo-radykalnej” w Nowym Mieście nad Pilicą, mającej na celu założenie komórek Falangi w okolicy, Przetakiewicz udał się również do Łęgonic. Nie zastając właściciela majątku nie czekał na powrót i poświęcił kolejne dni na jego poszukiwania po okolicy. Liczne rozmowy na temat narodowo-radykalnego programu, z przypadkowo napotkanymi chłopami z pobliskich wsi, ukazywały akceptację dla idei „bepistów”. Nie inaczej było w przypadku Zdziarskiego, któremu zaimponowało zdecydowanie Przetakiewicza i jego kolegów z Organizacji. Postanowił wesprzeć narodowych radykałów finansowo, Piasecki otrzymał samochód, ale główne znaczenie miało udostępnienie pokaźnych terenów w Łęgonicach na szkolenia grupy bojowej, która miała mieć elitarny charakter. W 1937 r. kiedy dyskutowano ewentualną współpracę w ramach Obozu Zjednoczenia Narodowego, na jednym z obozów gościł Adam Koc, będąc pod wielkim wrażeniem organizacji i dyscypliny rozwijającej się Grupy Bojowej.

II Wojna Światowa przyniosła po raz kolejny czynne zaangażowanie Zdziarskiego w obronę Polski. W 1939 r. wstąpił do Służby Zwycięstwu Polski, a od 1942 r. dowodził batalionem Armii Krajowej okręgu Rawa Mazowiecka. Pod koniec wojny zagrożenie aresztowaniem zmusiło Zdziarskiego do opuszczenia Łęgonic na stałe. Po wojnie w wyniku reformy rolnej nie wrócił już do majątku. Po wojnie pracował w przedsiębiorstwie eksploracji kruszywa rzek w Trzebnicy, by po śmierci żony przeprowadzić się do Warszawy. Jeszcze wiele lat po wojnie był inwigilowany. Nie uniknął tymczasowego aresztowania. Ponadto publikował w zakresie ekonomiki rolnictwa, opracowując liczne koncepcje organizacji produkcji rolnej podatku gruntowego i likwidacji dostaw obowiązkowych. Stanisław Zdziarski zmarł 17 marca 1975 r., w trakcie zebrania Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, do którego należał.

Rodzina Zdziarskich zasłużyła się w historii, także poprzez działalność dzieci Stanisława, dla których był wzorem. Syn Marian służył w Armii Krajowej oraz Konfederacji Narodu (Uderzeniowe Bataliony Kadrowe), która mogła liczyć na pomoc finansową rodziny, zginął w 1944 r. w sowieckiej niewoli. Córka Zofia była sanitariuszką w trakcie Powstania Warszawskiego na Mokotowie w oddziale „Bakcyl”. Pozostali członkowie rodziny pomagali bezpośrednio w majątku w Łęgonicach, który służył w celach konspiracyjnych, tymczasowemu pobytowi rodzin wojskowych oraz wysiedlonych z ziem wschodnich. Poświęcenie i oddanie dla idei niepodległego kraju, jakie przyświecało wielu rodzinom, kultywującym tradycję i miłość do ojczyzny, mimo niesprzyjających czasów, było w pierwszej połowie XX w. na porządku dziennym w wielu domach. Świetnym przykładem jest tutaj rodzina Zdziarskich, której członkowie udzielali się we wszelki możliwy sposób. Marzenie wolnej i wielkiej Polski było zakorzenione głęboko w sercach naszych przodków, żyjących i umierających dla narodu.

Piotr Puciński

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię