Według słownika języka polskiego praca jest „celową działalnością człowieka zmierzającą do wytworzenia określonych dóbr materialnych lub kulturalnych”. Dla nacjonalistów powinna odgrywać szczególnie ważną rolę. Przez pracę na rzecz dobra wspólnego, jakim jest Ojczyzna, wyraża się swój patriotyzm. Zatem każdy obywatel, który w sposób solidny i uczciwy wypełnia swoje obowiązki wobec państwa, zasługuje na miano patrioty. Praca jest niezbędna w procesie rozwoju społeczeństwa, gdyż pozwala na samorealizację, daje szczęście oraz jednoczy społeczność. Dzięki niej zyskuje się szacunek, również do samego siebie. Popularne przysłowie „żadna praca nie hańbi” jest prawdziwe, o ile wykonywana praca nie ujmuje godności i nie sprowadza na drogę grzechu.
W czasach niewolnictwa praca była przymusem i budziła niechęć oraz pogardę ze strony wyższych warstw społecznych w stosunku do osób ją wykonujących, tj. niewolników. Człowiek zniewolony był traktowany jak przedmiot, a trud wkładany w realizowanie swoich obowiązków miał prowadzić do dostatniego życia „pana”. Zauważalne było upodlenie człowieka przez katorgę, do jakiej był zmuszany.
Czasy feudalizmu przyniosły inną interpretację pojęcia „praca”. Zaczęła być ona pojmowana jako konsekwencja grzechu pierworodnego. Człowiek został skazany na jej wykonywanie przez całe swoje życie. Była ona usposobieniem gniewu Bożego za nieposłuszeństwo Adama i Ewy – „Do mężczyzny zaś Bóg rzekł: Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść – przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!”, (Rdz 3, 17-19). W tym okresie ludzie też uważali ją za środek konieczny do utrzymania w pełnym zdrowiu zarówno ciała, jak i duszy.
Era kapitalizmu sprawiła, że praca ma wymiar głównie zarobkowy i zaspokajający podstawowe potrzeby życiowe. Zdaniem Thomasa Piketty’ego, francuskiego ekonomisty, ważniejszym źródłem bogactwa stał się posiadany kapitał, a mniej istotnym – praca. Twierdzi też, że zmniejszenie roli pracy w kreowaniu bogactwa przyczynia się do wybudowania w świadomości osób pracujących zdania, iż nierówność nie wynika z posiadania wyższych kompetencji oraz większej pracowitości przez osoby bogatsze.
Z pewnością praca jest jedną z najwyższych wartości w życiu człowieka, a przykłady tego znajdujemy m.in. w literaturze pozytywistycznej oraz literaturze młodopolskiej. Nurt pozytywistyczny głosił konieczność zaangażowania się całego społeczeństwa polskiego w pracę na rzecz odbudowy kraju, tzw. „pracę u podstaw”. Pozytywiści uważali również, że społeczeństwo działa jak jeden organizm przy czym, gdy jednostka zawodzi, cały organizm podupada. Była to tzw. „praca organiczna”. Termin ten został zapoczątkowany przez Herberta Spencera, który zauważył pewną analogię między organizmem żywym a społeczeństwem. Jak pisała jedna z najważniejszych pisarek ówczesnych lat – Eliza Orzeszkowa: „[…] narodowi zwrócić winieneś w postaci wytworów pracy własnej to, co wziąłeś od cząstek narodu w nim też powstałych, przezeń wyżywionych i możnością tworzenia i darzenia zaopatrzonych.” (Patriotyzm i kosmopolityzm. Studium społeczne, 1880.). Autorka przekonuje, że obowiązkiem każdego Polaka jest praca jako podziękowanie dla narodu, między którym się żyło i korzystało z wszelkich jego dóbr.
W utworze „Nad Niemnem” E. Orzeszkowej praca jest traktowana jako wartość sama w sobie, która daje bohaterom spełnienie. Pisarka w ten sposób złożyła swoisty hołd ludziom żyjącym z pracy własnych rąk. Przykładem jest rodzina Bohatyrowiczów, którzy czerpią z pracy nieudawaną radość. Podczas wykonywania codziennych czynności okazują sobie pomoc i wsparcie. Mimo ogarniającego zmęczenia, nie traktują jej jako przykrej konieczności, lecz jako błogosławieństwo. Ciężka praca jest dla nich miarą człowieczeństwa oraz wyższym ideałem. Nadaje sens ich życiu i ubogaca je, a także daje poczucie wolności i godności. Trud jakiego się podejmują odzwierciedla wartości utylitarne.
W opowieści została przytoczona legenda o Janie i Cecylii. Jest to historia powstania rodu Bohatyrowiczów, która mówi o wartościach przekazywanych z pokolenia na pokolenie, a najważniejszą z nich była praca. Dzięki niej zostali docenieni przez samego króla Zygmunta Augusta słowami: „żeś był bohatyrem mężnym, który tę oto ziemię dzikiej puszczy i srogim zwierzętom odebrał, przeto dzieciom twoim, wnukom i prawnukom aż do najdalszych pokoleń i samego wygaśnięcia rodu twego nadaję nazwisko od bohatyrstwa tego wywiedzione”. W legendzie praca została przedstawiona jako bohaterstwo, które przynosi korzyści kolejnym pokoleniom.
Tomasz Judym, postać lekarza z dzieła Stefana Żeromskiego pt. „Ludzie bezdomni” jest przykładem trudnej, altruistycznej pracy. Bohater jest zdania, iż tylko całkowite oddanie zagwarantuje sukces i zaprowadzi do osiągnięcia upragnionego celu. jakim jest poprawa warunków życia ludzi z najniższych warstw społecznych. Często pokonuje znaczne odległości, nawet w trudnych warunkach pogodowych, aby pomóc potrzebującym. Mimo poniesionej porażki na drodze „nawracania” warszawskich lekarzy, którzy nie są gotowi do poświęceń na rzecz zubożałej ludności żyjącej na granicy nędzy, nie poddaje się i zaczyna w pojedynkę walczyć o podniesienie jakości życia biednej części populacji.
Dowody tego, jak ważna jest rola pracy w życiu człowieka, przywołuje też Pismo Święte. W Starym Testamencie czytamy: „W siódmym dniu Bóg zakończył swoje dzieło, które uczynił, i w siódmym dniu odpoczął po całym swoim dziele, które uczynił”, (Rdz 2,2), zatem praca jest ukazana jako zadanie Stwórcy, a człowiek stworzony na kształt i podobieństwo Boga ma za zadanie kontynuować dzieło. Dalej czytamy; „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał”, (Rdz 2,15) – tu mamy kolejny przykład pracy jako błogosławieństwa danego przez samego Boga. W Nowym Testamencie Jezus Chrystus porównał Boga Ojca do rolnika (por. J 15,1), doceniając w ten sposób ludzi żyjących z uprawy ziemi.
Obraz Aleksandra Gierymskiego pt. „Piaskarze” ukazuje nam warszawski proletariat trudzący się przerzucaniem łopatami piasku z łodzi nad brzegiem Wisły. Piasek umieszczają na drewnianym podwyższeniu, z którego następnie kolejni robotnicy przerzucają go na wyższy poziom. Łatwo dostrzec, że piaskarze pracują jak jeden organizm. Rola każdego z nich jest równie ważna i wspólnymi siłami dopełniają swoich obowiązków.
Praca nad samym sobą jest na pewno wielkim i trudnym wyzwaniem. Powinniśmy praktykować to przez całe życie, gdyż tylko tą drogą możemy ciągle kształcić oraz udoskonalać umiejętności już nabyte. Jest ona warunkiem naszego rozwoju oraz miernikiem osobowości. Każdy jest dla siebie samego najlepszą inwestycją w przyszłość, dlatego tym bardziej powinniśmy być konsekwentni i uparci w swoich działaniach, przywołując słowa Adama Mickiewicza: „człowiek własną pracą i wysileniem do wszystkiego dojść może”. Taką pracą może być przykładowo czytanie wartościowych książek oraz prasy, czy też zdobywanie wiedzy poprzez uczenie się – to wszystko kształtuje naszą osobowość. Przykładów może być znacznie więcej, a każdy powinien podejść do tematu indywidualnie. Nie tylko ciężka praca fizyczna przynosi upragnione rezultaty.
Pamiętajmy, że praca pełni rolę wychowawczą w przygotowaniu do życia w społeczeństwie oraz jest podstawą życia społecznego. Dla osiągnięcia obranego celu praca musi być wykonana rzetelnie i uczciwie. Przez nią rośnie poczucie sensu własnej egzystencji, ponieważ dzięki uzyskanym efektom pracy człowiek staje się w pewnym sensie „nieśmiertelny”. Dzieje się tak, gdyż przez swój wysiłek wytwarzamy pewne dobra materialne oraz kulturalne, z których mogą korzystać kolejne pokolenia. Praca jeszcze bardziej zbliża nas do gatunku człowieka rozumnego. Jak powiedział święty Jan Paweł II: „[…] praca jest dobrem człowieka, dobrem jego człowieczeństwa – przez pracę bowiem człowiek nie tylko przekształca przyrodę, dostosowując ją do swoich potrzeb, ale także urzeczywistnia siebie jako człowieka, a także poniekąd bardziej staje się człowiekiem”.

9 KOMENTARZE

  1. Jednak często, jak praca nie jest motywowana zyskiem na rynku, a ma być kierowana przez władzę, to dochodzi do wypaczeń strukturalnych w gospodarce. Stąd, między innymi, były absurdy w socjaliźmie. Tam kazano pracować w interesie umacniania socjalizmu, który niby uszczęśliwiał wszystkim. I doprowadziło to o wypaczeń inwestycyjnych, które zdeformowały strukturalnie gospodarkę. Wiele prac było bezużytecznych. Np. metro zaczęto budować, potem zaniechano. W tym przypadku, to wprawdzie zawsze jest potrzebna decyzja władzy publicznej (np. samorządowej), której jakość była szczególnie kiepska. Ale nawet dobrze, sprawnie działający urzędnicy nie zadbają swoimi decyzjami inwestycyjnymi o interes ludzi, jak ludzie dla siebie. Można nieraz dobrowolnie pracować w czynie społecznym. Jak dobrowolnie zorganizuje się grupa, która wykona bezpłatnie jakieś użyteczne zadanie, to jak najbardziej w porządku. Ale ogólnie gospodarka musi opierać się na rynku, a nie na pracy narzucanej przez władzę, by nie było w gospodarce deformacji strukturalnych.

  2. Artykuł napisany rzeczowo i w ciekawy sposób. Czytelnikom polecam przeczytanie przedostatniego akapitu mówiącego o naszej prac, którą każdy powinien dostosować indywidualnie, do swoich potrzeb.

    • Praca jest i w systemie rynkowym i w socjalistycznym (różnych rodzajów). Wszystko zależy od tego, czy ta wraca ma być dobrowolna, czy taka, jak za bramą, z napisem: “Arbeit macht frei”.

  3. Ja przez “pracę” w dobrym tego słowa znaczeniu rozumiem rozwój, a w zasadzie myślenie. Robota łopatą na kogoś nie jest szlachetna, nie ubogaca człowieka, a narodowi na tle innych po prostu szkodzi. Jan Mosdorf rozróżniał pracę twórczą od wytwórczej. Twórcza jest zbawieniem, wytwórcza jest przekleństwem. I tego zdania się trzymam. Dzisiejszym językiem: pracować w przedsiębiorstwie? Jak najbardziej, ale wykonywać zawód ambitny.

    • Teraz wprawdzie jest mechanizacja i są koparki, kopaczki w rolnictwie. Ale w ogóle praca łopatą może służyć różnym pożytecznym celom, jak produkcja żywności, zabezpieczanie terenu przed zalaniem itd. Dlatego ja nieraz cenię tych, co pracują łopatą, a nie tych, co wykonują taką pracę, jak Kijowski, czy wspierający banderowców Waszczykowski.

  4. To zamiłowanie roboty (zamiast do myślenia) jest przyczyną niskiej pozycji naszego narodu. Jest to nawyk stricte komunistyczny – jak wiemy, przed wojną mierzyliśmy wysoko. Tu z pomocą przychodzi praca za granicą, gdzie bezmózg może żyć godnie (w sensie zarobić). Jadą więc zbierać truskawki lub czyścić kibel. Biali murzyni.

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię